11 patologii w marketingu

Młodemu studentowi pewien szef marketingu dał sporą szansę. Zaprosił go do udziału w poważnym, międzynarodowym projekcie. Chłopak od początku uczestniczył w procesie planowania, kreacji, ale operacyjnie odpowiadał za „bieżączkę” czyli wysyłanie maili i koordynację kalendarza różnych członków zespołu.

11 patologii w marketingu jacek kotarbinski blog o marketingu

Czytaj dalej „11 patologii w marketingu”