Nienawidzę marketingu!

Wyobraź sobie, że leżysz na stole operacyjnym i pochyla się nad Tobą międzynarodowy zespół chirurgów. Zanim zaśniesz, uświadamiasz sobie, że dyskutując o operacji używają kompletnie innych nazw na anatomiczne części Twojego ciała. Więcej, często są to nazwy sprzeczne, wzajemnie się wykluczające lub nieścisłe. Powodzenia po przebudzeniu! Czytaj dalej „Nienawidzę marketingu!”

Reklamy

Psuj Rynkowy [pojęcie]

Psuj Rynkowy – domorosły, wyszczekany „spec” od „pijarow, Internetow, marketingów, soszialów, fejsów, tłytów i brendów”, który doi z budżetu marketera jak wielbłąd deszczówkę, a po którym trzeba sprzątać, poprawiać i reperować, nie wspominając o psychoterapii zszokowanego CMO. (inspiracja od Marty Ch Nowak)

Bardzo Kulturalny Sqrwysyn

Chlipała i chlipała, a ojciec nie był w stanie jej uspokoić. Jak typowy śledczy, próbował ustalić skąd ten żal. Oboje stali pośrodku sklepu ABC DIY czyli Do It Yourself, a córka chwilę wcześniej miała załatwić reklamację na oddzielnym stoisku. Kiedy w końcu opanowała emocje, opowiedziała jak trzech rozbawionych panów z obsługi zrobiło sobie z niej chamski ubaw, a na końcu kazali się od… czepić. Informując, że od reklamacji to nie są oni, tylko reklamacja przy wejściu.  Ojciec niewiele myśląc, spotkał się w cztery oczy z samym kierownikiem sklepu. Usłyszał w zasadzie, że kierownik rozumie, przeprasza, ale nic nie może. Szef stoiska to  Antka szwagra kobity brat i on tu nic nie może. To znaczy. Przeprosić może. Tatuś westchnął. Przyjął do wiadomości. Ale kiedy rozbawiona trójca pożegnała ich wychodzących, dyskretną feerią środkowych palców – nie wytrzymał. Postanowił zostać Bekasem czyli Bardzo Kulturalnym Sqrwysynem.

Po powrocie do domu odszukał namiary międzynarodowej centrali ABC. Ustalenie personaliów prezesa było dziecinnie proste. Podobnie jak rzecznika prasowego. Swoją wiadomość zaczął od tematu: Marka ABC jest w niebezpieczeństwie! Następnego dnia zalała go lawina telefonów i maili od centrali, polskiego oddziału, regionu i sklepu. Po 48 godzinach cała trójka już nie pracowała. W trybie dyscyplinarnym. Mieli pecha – kamery przemysłowe dokładnie zarejestrowały pożegnalne paluszki.

Dwupasmówka. Młodzieniec z prawego pasa przy ponad 160 na godzinę, pcha się bezpośrednio przed maskę. Na mrugnięcie światłami reaguje kilkoma celowymi hamowaniami. Na pożegnanie wystawia również środkowy palec. Kierowca zostaje Bekasem. Notuje numery i sprawa ląduje w sądzie.  Odczuwa prawdziwą satysfakcję, widząc panicznie tłumaczącego się i wystraszonego delikwenta, z którego wywiało resztki arogancji.

Duża korporacja. Szef Projektu podpytuje się Asystentkę Menedżerki o szczegóły jednego z kluczowych zadań. Sugeruje, że część z nich nie zostało wykonanych. Okazuje się, że złośliwa i niekompetentna Menedżerka celowo zataiła istotne informacje. To spowodowało powstanie komunikacyjnego węzła gordyjskiego, w którym mieszają się pomówienia, fakty, insynuacje, niedopowiedzenia i niejasności. Asystentka zostaje Bekasem i odstawia lojalność wobec własnej Menedżerki na półkę. Ma dość. Ujawnia całość korespondencji Szefowi Projektu, w tym szereg informacji kompromitujących profesjonalizm swojej przełożonej.

Bekasy są wśród nas. Są w stanie przez długi czas nie reagować na obłudę w zespołach, hipokryzję, podwójną moralność czy kombinatorstwo. Do czasu, kiedy okoliczności zmuszą je do ujawnienia swej zimnej i bezlitosnej natury. Bywają jak Carrie – genialna choć tragiczna bohaterka powieści Stephena Kinga.

Dziś Halloween. Również dla wszelkiej maści hipokrytów.  Warto uważać na Carrie.