Uważaj co piszesz :)

Naukowcy przez pomyłkę reklamowali dom uciech.

Szacowny niemiecki instytut naukowy wydrukował przez pomyłkę w jednym ze swych wydawnictw periodycznych próbkę chińskiej kaligrafii, która okazała się reklamą pewnego chińskiego domu publicznego. Piękne, białe hieroglify na różowym tle wyglądały bardzo estetycznie i swą elegancją przyciągały uwagę czytelnika. Chcieliśmy pokazać piękno wyszukanej chińskiej kaligrafii – wytłumaczyła rzeczniczka Instytutu Maksa Plancka w Monachium Felicitas von Aretin. Gdy uważni czytelnicy znający język chiński zwrócili uwagę na tę pomyłkę, Instytut szybko wydrukował nową wersję periodyku. Tym razem z bardziej niewinnym przykładem chińskiej kaligrafii.

http://wiadomosci.onet.pl/1879413,69,item.html

Pseudonimy artystyczne

„Czy Fiuk to dobre marketingowo nazwisko? „ – zapytał dziś Kuba Wojewódzki, zwycięzczynię YCD. 

A cóż znaczy „dobre marketingowo nazwisko? ” – można zapytać. W zasadzie jest krótkie, zwięzłe, trochę nie na temat i jeśli ktoś się nie przejęzyczy, wszystko powinno być w należytym porządku. Pan KW nie ma nawet pojęcia jak „złe marketingowo” nazwiska być portafią. Czy ktoś nie zestawiał na przykład Kuby z „Kubą Gminnym” ? „Powiatowym” ? „Sołtysim”?

Ale jankesi nie będą mieli problemów z nazwiskiem „Fiuk”  ….

Ludowa mądrość alkoholika

Czytałem gdzieś o ludowej mądrości życiowej alkoholika. Siedządzego nad ostatnią flaszką płynu przypominającego pozostałości spirytusowe i prawiącego nad ułomnościami życia, niczym Seneka. Wczoraj administrator budynku nakarmił mnie życiową mądrością w kontekście developera, który po wybudowaniu budynku, przestał się nim interesować. „Od momentu przekazania – mieszkańcy stali się centrum kosztowym” – brzmiała owa mądrość. Ewidentny przykład zasady „Mamy Cię!”.

Generał broni i żołnierzy

„Nasi dowódcy mieli jeszcze wiele frontowych przyzwyczajeń. Sporo pili. A od
rosyjskich kolegów , nauczyli się, że nie wypada bratać się z prostymi
żołnierzami. Mnie bardziej odpowiadała armia w stylu generała Maczka.
Dowódca silny swoim autorytetem, który pociąga za sobą resztę, choćby w
najcięższy bój”.

gen. Waldemar Skrzypczak
Źródło: Przekrój 48/3258 29-11-2007 str.32

Formułki

z odpowiedzi dla Laika:

„Tak naprawde, chodzi o WSPÓLNY język marketingowy jakim sie posługujemy. I między innymi po to są te przeklęte formułki. Zatrudnisz księgowego, który nie odróżnia aktywów od pasywów ? A może informatyka, dla którego bity i bajty to to samo ? KAŻDA dziedzina – nawet wróżbiarstwo
) )) z fusów ) )) – wymaga od “uprawiających” ją osób – porządnego przygotowania merytorycznego. Możesz korzystać z usług wykwalifikowanych chirurgów z długoletnią praktyką. Jak też skorzystać z usług znachorów – niewątpliwie, statystycznie rzecz biorąc, jeden z wielu , zdarzy się niczym bohater powieści Dołęgi-Mostowicza )