Histeryjki marketingowe

– Skąd wyjeżdża czołg? Czołg wyjeżdża znienacka – jak mawia genialny Piotr Bałtroczyk w Histeryjkach Wojskowych. Parafrazując to na marketing: – Co emitują badania?  Badania emitują buzz! Skończcie panie i panowie z tym „przemysłem ściemniactwa”.

Badania – to, badania – tamto. Jak ktoś tam coś zbadał, to wynika z tego i owego. I tak dalej. Na obrazkach, slajdach, wykresach można by płynąć długo i szeroko. Na przykład nie wiem czy wiesz, ale współczynnik korelacji inwestycji amerykańskich w badania kosmosu i technologie z liczbą samobójstw przez powieszenie lub uduszenie wynosi 0,99. Naprawdę. Innymi słowy, każdy dolar więcej na naukę w USA oznacza jednego więcej samobójcę. A może odwrotnie? Czy coś w tym stylu. Jakże piękną teorię spiskową można zbudować wokół takich korelacji. Książkę napisać i film nakręcić. Jak można zadziwić i wzruszyć publikę na konferencji. Długo będą zbierać wysypany z wrażenia popcorn z podłogi, dłuuugo.

Takimi niuansami w wolnym czasie zajmuje się Tyler Vigen, sympatyczny konsultant The Boston Consulting Group, który prowadzi w USA serwis Spurious Correlations.

Uwierzcie, że są w życiu takie korelacje, o których nawet fokom Janiny się nie śniło 🙂

Jak wieść gminna niesie przedsiębiorcy, marketerzy, sprzedawcy i prelegenci uwielbiają wyniki wszelkich  badań. Dawno temu w trawie, takimi rzeczami zajmowały się duże firmy badawcze, naukowcy, uczelnie i instytuty. Świat się niestety zmienił i dziś każdy, kto przepyta na Facebooku po nocy kilku podchmielonych trolli, może napisać, że „badanie zrobił.” Co minutę serwisy społecznościowe wyrzucają tysiące wykresów o wszystkim i o niczym. Niektórzy doznają wybitnej ekscytacji z tego powodu. Do dziś pamiętam taką modę na konferencjach pięć lat temu – wieszczenia rychłego upadku Facebooka. Ileż to wykresów pokazywano i ileż badań cytowano. Jakbym miał akcje, to pewnie natychmiast bym sprzedał.

Jeśli już chcecie wykorzystać jakieś dane i nie chcecie być wprowadzeni w zakłopotanie, wystarczy przestrzegać kilku drobiazgów:

WIARYGODNOŚĆ ŹRÓDŁA

Musisz wiedzieć skąd masz te informacje czyli wiarygodne źródło. Skąd masz wiedzieć czy źródło jest wiarygodne? Dobre pytanie. Uczelnie wyższe, instytucje naukowe, organizacje rządowe, uznane niezależne media, profesjonalne organizacje statystyczne, firmy badawcze – jest tego trochę. Ale ktoś, kto kojarzy Harvard Business Review, nie musi zaraz wiedzieć, co to jest Elsevier, czyli jedno z największych na świecie wydawnictw naukowych. Innymi słowy, nieznana powszechnie marka nie musi oznaczać, że jest podejrzana.

RESPONDENCI

Kogo tak naprawdę zbadano? Amerykanów? Europejczyków? Polaków? Wnioski z reprezentatywnej grupy amerykańskich przedsiębiorców, wcale nie muszą być adekwatne do warunków europejskich, o polskich nie wspominając. Może czasem warto zajrzeć do starego, poczciwego Eurostatu, który posiada solidne dane z rynku europejskiego.  Lepsze to niż jakiś Kaczor Donald Research ze spektakularnymi wnioskami opartymi o bliżej niezidentyfikowaną próbę.

WIELKOŚĆ i REPREZENTATYWNOŚĆ PRÓBY

Można z powodzeniem pobawić się samemu w ustalanie wielkości próby [kalkulator PBS]. Ale istotna jest nie tyle sama wielkość, ile reprezentatywność. Takie informacje powinny znajdować się w metryczce badania i jeśli ich nie ma w raporcie, to powinna się zapalić lampka ostrzegawcza.  Jak nie wiesz co to reprezentywność i wielkość próby: pisz do Janiny Daily, ona Ci na fokach wytłumaczy 🙂

Dziś nie jest żadną sztuką wyszukać w Internecie zgrabnie wyglądające wykresy czy infografiki pod kątem słów kluczowych. To potrafi absolutnie każdy. Nawet jak nie będzie miał dostępu do sieci to skądś wygrzebie jakiekolwiek dane. Uparta kura zawsze coś wygrzebie, taka jej karma. Cała sztuka i wyzwanie polega na wyszukiwaniu wiarygodnych badań i umiejętności łączenia ze sobą wyników, w tym wyciągania wniosków i stawiania hipotez. To już jednak nie to samo, co zgrabna historyjka dookoła świetnie wyglądającego wykresu ze śmiesznym obrazkiem.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Histeryjki marketingowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s