Marka wyklęta

– Motyla noga! – prezes Maspexu przerwał na moment leniwe scrollowanie Instagrama, kiedy doszedł do Dnia Kobiet.  – Kurcze pióro! – wykrzyknął na pół Czańca w Dniu Lotnictwa, bo już emocjonalnie nie zdzierżył.  Z wielkiego, pustego biurka podniósł masywną słuchawkę telefonu, której ebonitowa czerń odbijała się na zębach leżącej na biurku głowy tygrysa. Wybrał numer, który zasadniczo nie był znany przeciętnemu śmiertelnikowi. Czytaj dalej „Marka wyklęta”

Reklamy