Nie ma godności bez wrażliwości

Duża firma postanowiła sponsorować znakomity koncert organowy. XV wieczny kościół, wspaniała, zabytkowa okolica, rewelacyjna architektura i wszędobylski genius loci. Ponieważ kwota sponsoringu była wyjątkowo wysoka, zarządowi korporacji było niezmiernie trudno wytłumaczyć fakt, że wielometrowe wydruki solventowe z aktualną ofertą, wywieszone na zabytkowych ścianach nie są najlepszym posunięciem.

Szef marketingu musiał dokonywać niebywałej ekwilibrystyki, intelektualnie krążyć pomiędzy przytępiałym rynkowo szefem finansów, a gigantomańskim prezesem zarządu, żeby w końcu przekonać ich do dyskretnego, delikatnego rozwiązania, stonowanego i eleganckiego. Pasującego zarówno do sytuacji, okazji jak i miejsca. Wystarczyło w kilku punktach umieścić zwykłe sztalugi, na których umieszczono historyczne, unikatowe zdjęcia z poprzednich koncertów wraz z delikatnym akcentem logo. Nic poza tym. I tak wszyscy wiedzieli, kto jest sponsorem tego kulturalnego wydarzenia.

Wyrażenie godności, szacunku, poważania – wartości ważnych i wielkich, wymaga zawsze odpowiedniej oprawy. Cała historia dyplomacji, kultury, relacji międzyludzkich pełna jest najróżniejszych form i sposobów profesjonalnego wyrażania tych emocji w wymiarze komunikacji społecznej. Nie ma tu miejsca ani na kiczowatość, tanią komercję czy ryzykowne formy, demonstracje, krzykliwe hasła.

Do historii przeszedł słynny nekrolog jednej z instytucji finansowych opublikowany w prasie codziennej, która w treści poza wyrażeniem ubolewania z powodu tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki, pozwoliła sobie dodatkowo wpleść w treść dwa zdania bezwzględnej kryptoreklamy. W takich sytuacjach zawsze się zastanawiam na ile to zimne wyrachowanie, brak taktu czy kompletna degrengolada twórców.

Dziś 1 sierpnia, szczególna rocznica dla wielu Polaków. Powstanie Warszawskie, jako symbol również jest obszarem komunikacji, wykorzystywanym przez najróżniejsze przedsiębiorstwa i organizacje.

PGE budując powstańczą komunikację nie dość, że nadało jej (zapewne przypadkowo) charakter typowy dla realizacji „Kunst dem volk” czy socrealizmu to na dodatek ubrało to w  przeraźliwie prymitywny copywriting.

Plakat PGE: Poświęcenie to wielka energia
Plakat PGE: Poświęcenie to wielka energia

Warto przypomnieć, że ideologia „Kunst dem volk” była odpowiedzią III Rzeszy na różnorodność gustów artystycznych i wielowymiarowość kultury i sztuki. Według standardów narodowosocjalistycznych cała kultura i sztuka stała się narzędziem propagandy NSDAP, a organizacyjnie miało o to dbać Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego powstałe w 1933r. pod wodzą J. Goebbelsa. O ironio, bardzo podobne trendy miały miejsce w przypadku socrealizmu, który oprócz tego, że był jedyną, popieraną przez państwo twórczością artystyczną, to na dodatek miał służyć również propagandzie partii komunistycznych. Pojęcie „realizmu socjalistycznego” pojawiło się w 1932r. , a socrealizm powołał do życia Maksim Gorki, który uważał, że każde artystyczne dzieło musi mieć realistyczną formę, ale treść zgodną z ideami marksizmu i leninizmu.

Czyż nie jest zastanawiające, że pierwszymi ofiarami utraty wolności w wymiarze historycznym była właśnie kultura i sztuka, której zabierano jakąkolwiek dowolność wyrazu, chyba że była zgodna z ideologicznym duchem czasu?

Amerykanie mają bzika na punkcie patriotyzmu i jest to wyjątkowe w skali świata.  Dziś dla mnie wyznacznikiem i mistrzostwem wyrażenia szacunku i godności dla Powstania Warszawskiego jest Ambasada USA w Warszawie. Szacunek dla twórców.

Zdjęcie nie zawiera żadnych logotypów, emblematów i haseł. Wyraża jednocześnie wszystko. Nie musimy widzieć flagi. My wiemy, że jest to amerykański żołnierz. Visual hammer w czystej postaci.

SSG Leonard z U.S. Marine Corps trzyma w rękach Znak Polski Walczącej. Źródło: U.S. Embassy Warszawa
SSG Leonard z U.S. Marine Corps trzyma w rękach Znak Polski Walczącej. Źródło: U.S. Embassy Warszawa

 

Mamy dwa plakaty, którego tematem jest pojedynczy żołnierz i chęć wyrażenia szacunku Powstańcom Warszawskim. Twórcom zapewne zależało, żeby prezentowały podobne emocje, a zauważ jak odmienny efekt został osiągnięty.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nie ma godności bez wrażliwości

  1. demokryt

    Odnoszę wrażenie że cały marketing PGE jest albo bez polotu, albo bez ludzi z jajami którzy potrafią postawić się zarządowi i radzie nadzorczej

  2. Peter

    To jest kwestia tylko i wyłącznie INTELIGENCJI i KULTURY OSOBISTEJ. Niestety tak odpowiedzialne stanowiska ( i wysoko-płatne) obsadzane są ……. no powiedzmy , ludźmi NIE DO KOŃCA spełniającymi te dwa warunki. Tak jak w latach 50 i 60 ub. wieku kpiono sobie z tzw. „inteligencji z awansu społecznego” tak teraz mamy „inteligencję z układów”. Są najlepsi bo są najlepsi. Również kamyczek do ogródka działów HR, gdzie poświęca się wiele czasu i pomysłowości na proces rekrutacji a i tak na koniec zostają KOLESIE i RODZINKI. Z autopsji wiem, że najlepsze pomysły marketingowe, pochodzą w 95% z PO ZA FIRMY. Przyswajane różnymi metodami łącznie z tzw. płatną autoryzacją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s