Bookarnia: Leszek Stafiej, Gwoździem w mózg

Błyskotliwy jak Seth Godin. Bystrości obserwacji mogą pozazdrościć mu najlepsi detektywi. Dawno przed Laurą Ries kazał wbijać gwoździe w mózg. Leszek Stafiej. Czytać w każdym miejscu.

Nie jestem obiektywny w ocenie Leszka Stafieja. Nie dość, że się znamy to jeszcze go lubię.  Tak jak lubię czytać jego felietony. Ma w sobie tę pozytywną cechę, że nikogo nie gra, nie odtwarza – w swoich tekstach jest taki, jaki jest naprawdę. Tej autentyczności mogą mu pozazdrościć wszyscy, którzy próbują wymyślać sobie jakieś cyfrowe czy analogowe postacie. Uwierzcie mi, nie warto.

Nie będę oceniał gwiazdkami książki Leszka. Kumpli się nie ocenia, kumpli głośno się chwali, że są dobrzy, najlepiej na salach konferencyjnych przy publice minimum 1.000 osób. Albo mówi w cztery oczy, że dał ciała – najlepiej w takim bunkrze 50 m pod ziemią, gdzie nie dociera żaden sygnał poza promocyjnymi SMS-ami. Żarcik taki [obejrzyj jak nie skojarzyłeś].

Leszek Stafiej potrafi w wyjątkowy sposób opowiadać historie i anegdoty związane z reklamą. Z racji swojego doświadczenia ma ich wyjątkowo sporo w swoim zanadrzu. To prawdziwy pasjonat i fascynat. A fascynatów naprawdę warto kochać, nawet jeśli niektórym wydają się lekko trzepnięci. Ten ostatni argument nie dotyczy Leszka.

W jego tekstach jest swoista celność spostrzeżeń, za którymi kryje się prawdziwa refleksja jak naprawdę wygląda polski grajdołek reklamy czy wartości marketingowych. Teksty, które napisał w magazynie Brief od 1999 do 2015r. wciąż są uniwersalne, podobnie bawią jak i pozwalają do nich wracać co jakiś czas, nie tracąc wiele ze swojej aktualności. Leszek Stafiej ma w swoich treściach owo „poczucie środowiskowej i zawodowej godności, która nie pozwala ulegać twórczemu wyzyskowi”.

Na zakończenie jeden z moich ulubionych dowcipów w tej książce:

Etyka w biznesie (str. 49)

Syn kupca bławatnego pyta ojca:

– Tate, co to właściwie jest etyka w biznesie?

– Otóż, mój synu – odpowiada ojciec – przychodzi do nas klient, tak?

– Tak, tate.

– I my mu szyjemy piękny garnitur, tak?

– Szyjemy, tate.

– I on jest zadowolony, więc płaci nam za naszą pracę pieniądze, tak?

– No płaci tate.

– A kiedy my wkładamy jego pieniądze do kasy, to widzimy, że się dwa banknoty studolarowe skleiły. I wtedy my się zastanawiamy, czy powiedzieć o tym naszemu wspólnikowi. I to jest właśnie etyka w biznesie.  

Kto powinien przeczytać w firmie? każdy,  kto pracuje w marketingu

Chcesz mi wysłać książkę do recenzji? Napisz

Leszek Stafiej, Gwoździem w mózg – felietony marketingowe

Wydawnictwo Słowa i Myśli, Lublin 2016

Dlaczego #Bookarnia? W Sopocie była taka kawiarnia typu książka & kawa. Jej koncept bardzo mi się podobał i lubiłem ich nawiedzać. W grudniu 2014 Bookarnia niestety wypadła z rynku, ale nazwa mocno mnie zainspirowała.

 

 

#bookarnia #blogomarketingu #jacekkotarbinski #książki #rynkologia #recenzje #leszekstafiej #gwozdziemwmozg
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s