Ujarani innowacją

Bawarczycy w monachijskiej izbie gospodarczej byli pragmatyczni. Nie zajmowali się lekturą opasłych folderów, drukowanych  za ciężkie pieniądze i przysyłanym im przez polskie firmy, tylko wrzucali krótką informację do magazynu, dedykowanego wyłącznie przedsiębiorcom, zainteresowanym handlem zagranicznym.

ghost-rider-jacek-kotarbinski-blog-o-marketingu-ujarani-innowacja-800x533

Kiedy jakaś firma chciała zainwestować w Burkina Faso, jej przedstawiciel szedł do Frau Schissel, która sięgała w wielkiej bibliotece po opasły segregator i tam można było znaleźć w jednym miejscu wszystko to, co firma wiedzieć powinna o tym egzotycznym, afrykańskim kraju. Był rok 1996. Od tego czasu trochę się zmieniło. Spróbujcie iść dzisiaj do jakiejkolwiek izby gospodarczej w Polsce i uzyskać natychmiast informację o możliwościach biznesowych w Burkina Faso, czego nie wyczytacie w Wikipedii. Powodzenia.

Czytam wywiad z Michałem Olszewskim o Warszawie, która wspaniale wspiera biznes. Pada takie zdanie „Nie można twierdzić, że się wspiera lokalny biznes i kupować chińskie pendrive’y” . Mam wrażenie, że Wiceprezydent delikatnie się przejęzyczył. Jedyna, polska firma jaką znam z tej kategorii, to Wilk Elektronik i pamięci Goodram. Niemniej, w celu uruchomienia produkcji pendrive`ów czy jakiejkolwiek elektroniki, trzeba mieć przede wszystkim dostęp do metali ziem rzadkich.  Tak się jakoś dziwnie złożyło, że Chińczycy zgrabnie wyrugowali z tego zagadnienia Stany Zjednoczone. Bez metali ziem rzadkich (nazywanych złotem XXI wieku) nie istnieje nowoczesna elektronika. W Polsce na dodatek, poza kilkoma tuzami, sektor elektroniczny jest wybitnie rozdrobniony, niedoinwestowany, często pachnący czystą amatorszczyzną. Ambitny, oparty o fascynatów-inżynierów, którzy jednak głównie posiłkują się częściami z Azji. Możemy marzyć o polskich smartfonach, dronach, goglach virtual reality czy nawet narodowym GoPro, ale nie zmienia to faktu, że kompletacja części do produkcji, to na pewno nie Polska. Może metalowe obudowy zrobi jakaś huta, a części plastikowe firma od wtryskarek. Półprzewodników, wyświetlaczy czy ferrytów raczej nie produkujemy.

Polacy kochają dyskutować o innowacjach. Najbardziej „ujarani” jesteśmy historiami biznesu Steva Jobsa czy Elona Muska. Oczy nam błyszczą i pieką policzki z wrażenia.  Powtórzę za Arturem Kurasińskim, który krótko powiedział na ostatniej Auli Trójmiasto: „zejdźcie na ziemię”. Sukcesem polskiej, innowacyjnej firmy nie jest to, że ktoś ją kupi za 10 milionów zielonych. Sukcesem jest to, że ta firma kupi amerykańską za 10 milionów zielonych. Sukcesem jest to, że polska firma sprzeda na rynku amerykańskim cokolwiek za 100 milionów zielonych.

Żaden rynek nie toleruje petentów z beretem w garści – polski rynkolog musi być nieustępliwy jak Tomy Lee Jones w „Ściganym”, cwany jak Franciszek Dolas i ambitny jak komisarz Ryba.  Taka drobna różniczka – wyniczek odejmowanka.

Sukcesem polskiej, innowacyjnej firmy nie jest to, że ktoś ją kupi za 10 milionów zielonych. Sukcesem jest to, że ta firma kupi amerykańską za 10 milionów zielonych. Sukcesem jest to, że polska firma sprzeda na rynku amerykańskim cokolwiek za 100 milionów zielonych.

Misje gospodarcze, targi i tym podobne didaskalia są fajne, pod warunkiem że nie zaczynają się i kończą na poklepywaniu po ramieniu, perorowaniu o „friendshipie” i spożywaniu paluszków w hurtowych ilościach. Może jakiś specjalny dodatek czy raport o polskich firmach innowacyjnych w Techcrunch? Wspólna aktywność promocyjna polskich firm technologicznych z określonej kategorii? Stałe działania public relations w języku angielskim, ukierunkowane na amerykańskich dziennikarzy technologicznych? To są naprawdę konkrety, które pomagają osiągnąć markom polskich startupów jedną, zasadniczą kwestię – rozpoznawalność ich marek.

Nasi kochani innowacyjni milusińscy, muszą naprawdę uprawiać ciężką orkę w growth hackingu, żeby przebijać się przez morderczą, globalną konkurencję. Zerknijmy do mojej ukochanej branży: marketingu. Chiefmartec.com w marcu 2016 roku opublikował nazwy marek firm w 48 dziedzinach, pogrupowanych w sektory: reklama i promocja, content i UX, media społecznościowe i relacje, sprzedaż, zarządzanie danymi, zarządzanie. To nie są oczywiście wszystkie firmy, ale pokazują skalę globalnej konkurencji. Dlatego sytuacja, w której biuro Michelle Obamy wybiera do monitoringu Brand24, jest wyjątkowym sukcesem polskiej firmy.

chiefmartech-marketing_technology_landscape_800x450-jacek-kotarbinski-blog-o-marketingu
pełny rozmiar: kliknij w obrazek

Polskie startupy bywają technologicznie najlepsze na świecie. W zakresie sprzedaży i marketingu już niekoniecznie. Niektórzy social nindże kodowania, miękną na banalnej prezentacji przed inwestorem. Strzelają focha przy jakiejkolwiek konstruktywnej krytyce, a już najgorzej mają, kiedy po pół roku pisania kodów w ciemnicy, o chlebie i wodzie, ktoś im mówi, że mogą sobie z tym zrobić, wiadomo co. Rynek bowiem już dawno rozwiązał ten problem inaczej.

Prawdziwym wyzwaniem dla innowacyjnych firm jest dziś budowanie rynku, tworzenie wyrazistych globalnie marek, zdobywanie tysięcy klientów, którzy będą płacić dolara miesięcznie za aplikację,  zajęcie pierwszego miejsca w swojej kategorii, zaspokajanie wyjątkowej potrzeby lub zrobienia tego lepiej, a może taniej niż inni. Te proste prawdy każdy student znajdzie w pierwszym z brzegu podręczniku marketingu. Nie sztuką jest wyprodukować doskonałą aplikację, sztuką jest zbudować dla niej rynek.

Siedzących w garażu geniuszy nikt dziś nie zauważy. Krzyczący, że są geniuszami, wyskakują z każdego kanału social media. Ludzkie aspiracje w zakresie potrzeb nie uległy szczególnej zmianie. Rewolucji za to uległy narzędzia, dzięki którym mamy tak wielkie możliwości i zasady komunikacji ze światem.

trzy-sztuki-marketingu-kotarbinski-blog-o-marketingu

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s