Koniec z badziewiem

– Nie jesteśmy tanim polskim zamiennikiem technologii szwedzkiej czy niemieckiej, jesteśmy drogim zamiennikiem niemieckiego badziewiapowiedział Jakub Wójcik z Izodom, firmy produkującej domy pasywne. Proste zdanie, a cieszy. Trafił centralnie w sedno zagadnienia.

kotarbinski-blog-marketing-rynkologia-innowacje

„Polak potrafi” – ta myśl przyświecała mi zawsze, kiedy gdzieś za granicą ludzie rozkładali ręce bo nie byli w stanie rozwiązać jakiegoś problemu. Polski system edukacji zniechęca tak skutecznie do nauki matematyki, fizyki, chemii czy informatyki, że przeciskają się przez niego prawdziwi hardkorzy. Najwięksi pasjonaci i siłacze. Dlatego kiedy już siadają do kodowania – są naprawdę dobrzy. Brakuje im jeszcze dobrego zrozumienia czym jest UX, ale są dobrzy. Polak-fantasta, zanurzony w literaturze SF i kochający „Gwiezdne Wojny”, potrafi zaprząc swoją wyobraźnię do  tworzenia gier komputerowych, projektów jachtów czy wyjątkowych wyzwań architektonicznych.

Nie chodzi o to, że jesteśmy jacyś szczególni, Mesjasze czy takie takie. Żadnej metafizyki. Chodzi o to, że jesteśmy chronicznie niedoceniani i niedowartościowani. Sami przez siebie przede wszystkim. Czasami robimy akcje, że niektórym szczękościsk błyskawicznie się rozluźnia. Kiedy Zbigniew Bródka zdobył złoty medal olimpijski w 2014 roku w Soczi, to większość Polaków dopiero się dowiedziała, że jest taki sport jak łyżwiarstwo szybkie, chłopak trenował po jakiś stodołach czy Torwarach, a jego holenderski rywal Koen Verweij wściekł się ze złości, podobnie jak cała ekipa. W sumie, trudno się dziwić, przegrał ze Zbyszkiem o 0,003 s co fizycznie oznaczało 4,3 cm. Przypadek? Nie sądzę, dlatego ekipa holenderska robiła jakieś pomiary wiatru i szelestów motyli w tej hali czy cuś. Mniejsza. Ostatecznie to ich sport narodowy i mieli prawo poczuć się odrobinę dotknięci.

Ważne, że potrafimy walczyć o swoje. Oczywiście tylko wtedy, kiedy chcemy. Jakub Wójcik z Izodomu powiedział ważną rzecz – nie musimy nikogo kopiować, naśladować czy wręcz rżnąć zagraniczne technologie i robić z nich tańsze odpowiedniki. Mamy głowę na karku, możemy tworzyć własne rozwiązania, albo twórczo rozwijać pomysły innych, które spotkały się z zainteresowaniem rynku.

Nie musimy nikogo kopiować, naśladować czy wręcz rżnąć zagraniczne technologie i robić z nich tańsze odpowiedniki. Mamy głowę na karku, możemy tworzyć własne rozwiązania, albo twórczo rozwijać pomysły innych, które spotkały się z zainteresowaniem rynku. ~Jacek Kotarbiński

Nie musimy wyskakiwać od razu z biało-czerwoną flagą, ważne jest to, że na świecie będziemy w stanie sobie nawzajem pomagać i współpracować. Tak jak to od lat robią Amerykanie, Anglicy, Niemcy czy Japończycy. Nie musimy mieszkać w Polsce. Ważne by czuć się Polakiem.

Po czym poznać Polaka? Śmieje się na filmach Stanisława Barei, kocha Franka Dolasa i rozumie sformułowanie „Nasi tu byli” (to z Seksmisji, przypomnienie dla gimbazy:)

W tym bardzo pozytywnym, twórczym i rzetelnym znaczeniu. Kibicujmy naszym przedsiębiorcom, gdziekolwiek tworzą, budują czy kreują świat innowacji czy usprawnień.

Tak jak dziś wszyscy będziemy kibicować naszym, tak róbmy to w gospodarce.

Zapraszam na profile na Facebooku

AULA San Francisco

AULA London

AULA Berlin

Ściągajcie tam zagranicznych kumpli i fajne koleżanki. Wstańmy z kolan, załóżmy korony, otrzepmy spodenki i starannie omińmy parapet.

trzy-sztuki-marketingu-kotarbinski-blog-ebook

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s