Druh Marketingu

Dziś „zrobił mi dzień” Maciek Mazurek czyli Zuch Rysuje, który otrzymał „wyjątkową” ofertę. Otóż jedna z firm reklamowych, pozwoliła sobie stworzyć własną ulotkę reklamową, wykorzystując jeden z jego rysunków. Na całą stronę, dodam.

 

Ów projekt został wysłany do Maćka z adnotacją, że powinien poczuć się wyjątkowo i zaszczycony tym dictum, w związku z czym jego zgoda na użycie owej grafiki, to czysta formalność. Firma reklamowa bowiem, w ramach swego wiekopomnego dzieła, promować będzie blog i twórczość Maćka i w łaskawości swojej, nawet nie będzie oczekiwała z tego tytułu wynagrodzenia. W sumie, jak rozumiem, Maciek ma zawyć z zachwytu, podskoczyć z radości i uchachany biegać po mieście obłąkany niesamowitym szczęściem, jakie go spotkało. Czyli ma wyżywić siebie i rodzinę z darmowego rozdawania swoich rysunków firmom reklamowym? Dlaczego ktoś chce okradać jego dzieci? Jak świat, światem, różne cuda na kiju w reklamowym grajdołku widziałem, ale ten chwyt za gardło to ścisła czołówka.

Jakiś czas temu zgłosili się do mnie ludzie z projektem z pewnego koncernu. Takie duże international coś, że w zasadzie jeden kontrakt wypełnia miskę ryżu na pół roku, może nawet rok. Wszyscy znają tę markę. Po grze wstępnej, polegającej na tym jak bardzo mnie lubią, chcą i bardzo, bardzo… przeszliśmy do konkretów. Konkret polegał na wymyśleniu podstawowych założeń koncepcyjnych pod przedstawione założenia. Na tym komunikacja się urwała. Po kilku monitach, dotarła informacja, że oni nadal bardzo, bardzo, ale priorytety im się zmieniły, to ciekawe co im wymyśliłem i może nawet kiedyś wykorzystają. Odpowiedziałem im też, że ja ich bardzo, bardzo, ale następny kontakt biznesowy to umowa i 100% przedpłaty. Za tydzień jeden z kumpli, który zna ten koncern jak łysa szkapa stwierdził, że to ich standardowa procedura i robią tak każdego, który bardzo, bardzo. Szkoda, że kumpla nie spotkałem tydzień wcześniej, ale tak bywa.

Chciałem też lojalnie poinformować czytelników mojego bloga, że te parę zdań powyżej „załatwia” mi czarną polewkę w tym koncernie na pewien czas. Przynajmniej, do kiedy nie zmieni się kolejna ekipa korpomarketingu. Taka to bowiem dola blogera piszącego o marketingu, jak chce pisać prawdę, to musi uważać komu nastąpi na odcisk.

Branża kreatywna jest pełna naiwnych. Robiących za darmo grafiki, koncepcje, opracowania czy wizualizujący rozwiązania konkretnych problemów. Warto pamiętać, że praca kreatywna jest szczególną umiejętnością koncepcyjną, jeśli wykreujemy pomysł, model, schemat komunikacji, to później nadanie mu formy jest kwestią warsztatową. Zmorą każdego pracującego w tej branży, są feerie konkursów czy przetargów nie na linie kreacyjne, ale strategię czy koncepcję komunikacji. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby twórca czy kreator był za to odpowiednio wynagradzany. Tyle tylko, że w sektorze marketing services trwa mordercza walka o zlecenia, często nie mająca wiele wspólnego z profesjonalizmem. Darmodajnia reklamowa kończy się bardzo często ostateczną, marną jakością wykonania z prostej przyczyny – dobry rzemieślnik ceni wartość swojej pracy.

Polskie działy marketingu drąży wciąż rak braku strategii komunikacji. Pracy nad całością koncepcji marki 360 stopni, a nie kolejnej kampanii reklamowej, która ma doraźnie zwiększyć sprzedaż. To wymaga dogłębnego przeorania myślenia o marketingu nie w kontekście narzędzia, ale efektywnej, rynkowej strategii. Wtedy bowiem na dostarczane pomysły, rozwiązania i koncepcje patrzy się z punktu widzenia konkretnej wartości rozwijania modelu biznesowego. Myślenie jest najważniejsze, rzemiosło jest najważniejsze, a reszta to tylko klikanie myszą.

9 uwag do wpisu “Druh Marketingu

  1. Czesc 🙂 Lubię czytac Twoje wpisy, są naprawdę super 🙂 Zagladam do Ciebie jak tylko mam czas, mimo, ze nie jest to zbyt często to staram się zagladac tutaj przynajmniej dwa-trzy razy w tygodniu 🙂 Swietnie piszesz, bardzo dobrze się Ciebie czyta, no i w sumie tresc tez jest w porządku 🙂 Bardzo dziekuje Ci za to, ze dzielisz się swoimi tekstami z czytelnikami 🙂

  2. Czeeeesc 🙂 Musze Ci przyznac, ze posiadasz naprawdę ogromny talent do pisania tekstow 🙂 Jestem pod jego wielkim wrazeniem, osobiscie również chcialbym tak dobrze pisac, jednak nie zawsze mi to wychodzi, z takim talentem do pisania trzeba się widocznie urodzic.No i oczywiscie jak co piątek wchodze na Twojego bloga z nadzieja, ze przez tydzien pojawilo się na nim chociaz kilka tekstow 😉 Bo narpawde bardzo lubie czytac to co wychodzi spod Twojego piora, hehe 🙂

  3. Firma, w której do niedawna pracowałem stawała do paru przetargów, które po nadesłaniu „kreatywnych prac” zamknęły przetargi. Też duże firmy, z pomysłami małych, kreatywnych podmiotów zrealizują je pewnie w swoich korpo-szeregach. To zwyczajne bycie głupim siusiakiem – żeby nie powiedzieć gorzej.

    Co do samego dziwactwa branży na tej płaszczyźnie pisałem tutaj:
    http://www.2zprzodu.pl/manifest/

  4. Grzegorz

    A to juz czas moze postawic system na glowie?! 🙂
    Samemu zalozyc spzoo.. skrzyknac kreatywnych i wynagrodzenie za prace bedzie w zwiekszajacych swa wartosc udzialach/akcjach? Brzmi to moze przesmiewczo, ale pisze na powaznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s