Grzechy polskiego nauczania marketingu – Rozmowa z Jackiem Kotarbińskim [Artur Jabłoński]

Straszna gaduła z tego Jacka Kotarbińskiego. Ciężko pohamować jego potok myśli, trudno znaleźć miejsce, żeby się wtrącić. Na szczęście mądrze mówi. Przepytałem go, skąd młody marketer lub osoba aspirująca, by taką ścieżkę zawodową obrać ma czerpać wiedzę i co jest nie tak z obecnym systemem edukacji w tym zawodzie.

Artur Jabłoński: Co muszę wiedzieć o karierze marketera, zanim się na nią zdecyduję?

Jacek Kotarbiński: Praca w marketingu wymaga otwartej głowy, cysterny nerwosolu, szalonej odwagi i stalowych pośladków.

Artur Jabłoński: Przypuścmy jednak, że ubzdurałem sobie, iż chcę zostać marketerem. Jakie studia i którą uczelnię mi polecisz?

Jacek Kotarbiński: Jeśli chcesz zostać marketerem musisz mieć naprawdę silną motywację. Studia na tym kierunku cieszą się opinią średnio prestiżowych i łatwych do przejścia. Oczywiście są wyjątki. Poza tym mit marketera natychmiast zatrudnianego w korporacji z tłustą pensją padł już dawno. Niektórzy uważają, że jest „nadprodukcja magistrów marketingu”.

AJ: To wymień mi te wyjątki. Gdzie warto iść studiować marketing i dlaczego właśnie tam?

JK: Dobra kadra jest w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu czy Katowicach.

CZYTAJ DALEJ >>>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s