Dziecięca perfidia

W sobotnie popołudnie, Dorota Zawadzka czyli „Superniania” przysłała mi zdjęcie, które otrzymała od jednej z matek. Bynajmniej nie ze złym króliczkiem.

20140929-143007.jpg Przyznam, że spotykałem bardzo różne koncepty marketingu dziecięcego. Począwszy od „bezpłatnych dla dzieci” biletów do cyrku, darmowych przedstawień w przedszkolach (z udziałem brand heroes i odpowiednim scenariuszem) czy na zwykłych akcjach ulotkowych skończywszy. Ale z taką perfidią marketera, spotkałem się po raz pierwszy. Nie przypuszczalem, że można zrealizować i finansować tak bezsensowny pomysł. Nie wiem czy skuteczny, ale degradujący dla mnie wizerunek marki. Dla mnie sprawa kwalifikuje się ewidentnie do Komisji Etyki Reklamy.

20140929-142845.jpg

Marketing dziecięcy to wyjątkowo skomplikowana dziedzina. Dowodzi temu mały problem jaki miało radio TOK FM, z zaproszeniem reprezentantów agencji reklamowej do programu na ten temat. [ Dzieci i reklama | TOK.FM ] . W majowej dyskusji wzięła udział prof. Anna Maria Zawadzka z Uniwersytetu Gdańskiego i stowarzyszenia „Dziecko bez reklamy”. Jej kontrdyskutantem był niestety przedstawiciel agencji, skupiony bardziej na własnym publicity niż konstruktywnej rozmowie o całym zagadnieniu. Po raz kolejny, ten wyjątkowo drażliwy i wrażliwy temat spotkał się z nabraniem wody w usta przez środowisko reklamy.

Działania firmy, która zwykłym podstępem skierowanym do dzieci, próbuje wcisnąć ich rodzicom próbki swoich produktów – to wyjątkowo skandaliczne działanie. Dziwne, że ktoś wyraził na to zgodę na poziomie przedszkola. Ile szkrabów usłyszało potem, że „oszukał was ten wstrętny marketing”? Myślę, że całkiem sporo. Takie „genialne” pomysły powinny być piętnowane i nagłaśniane. Wyjaśnienie sprawy co, jak, dlaczego i po co – pozostawiam zawodowym dziennikarzom. Mam nadzieję, że uda im się to opisać. Nagłaśnianie złych i dobrych praktyk marketingu skierowanego do dzieci – to podstawa edukacji w tym zakresie.

Dzieci bywają traktowane przez przemysł marketingowy czasami wyjątkowo manipulacyjnie. Właśnie dlatego ważna jest nauka rozsądnego kupowania czy kształtowania smart zakupowych zachowań. Świat reklamy będzie otaczał zawsze naszych milusińskich. Jest to normalny element współczesności. Nie można dzieci przed nim uchronić, ale można uczyć świadomego odbioru.

PS. Jeśli spotkałeś się z podobnymi przypadkami wykorzystywania dzieci w imię reklamy, napisz do mnie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s