Czarne chmury

Największym zagrożeniem dla świata pełnego informacji jest planowana dezinformacja.

20140721-104402.jpg
Możliwość propagandowego budowania różnych narracji i różnych przekazów w oparciu o te same fakty. Kiedy jeszcze nie było internetu, przekaz był uzależniony od nadawcy np. wiadomo było, czy jakieś pismo ma inklinacje lewicowe czy prawicowe. Dziś internet umożliwia kształtowanie treści w wyjątkowo zróżnicowany, perfidny i pozornie wiarygodny sposób. Sieczka propagandowa potrafi zmieniać całe narody.

Przeczytałem wczoraj polskie tłumaczenie wystąpienia Edwarda Lucasa, korespondenta „The Economist”, przed podkomisją ds. Europy Komisji Spraw Zagranicznych Senatu USA. Tekst jest poruszający, a całość znajdziecie tutaj.

Przykłady szerokiego, społecznego poparcia czy wręcz euforii dla faszyzmu czy nazizmu były związane ewidentnie ze skuteczną progagandą. To ona zapewniała wysokie, społeczne poparcie i dzięki niej prano mózgi poprzez dostarczanie oczekiwanej przez tłumy powszechnej narracji. Łatwo zgadnąć jakiej, wystarczy otworzyć pierwszy z brzegu tabloid. Budowanie poczucia zagrożenia, wskazywanie wrogów i winnych, nacjonalizm – możliwości jest bardzo wiele. Propaganda na wschodzie miała identyczny charakter. Natomiast tam dodatkowo czerwona ideologia stawała się specyficzną powinnością każdego obywatela. Jeśli jej nie wyznawałeś, zmuszano Cię do tego. Jeśli nie udało się Cię zmusić po dobroci, lądowałeś w obozie resocjalizacyjnym jako jednostka wywrotowa. Jeśli myślałeś inaczej, byłeś strukturalnym wrogiem klasowym systemu.

Dziś jesteśmy świadkami początku wielkiej, propagandowej wojny wschodu i zachodu. Narracja uwodzi Rosjan swą imperialną mocą, ale usypia również społeczeństwo zachodu. Efekt społeczny może być taki, że cała Europa Wschodnia nie jest nikomu do niczego potrzebna. A Polska niczym tolkienowski Gondor, niewiele znaczący kraj, funkcjonuje tylko na pograniczu Mordoru.

Czy jesteśmy ważni dla reszty Europy? Czy Polak jest ważny dla innych narodów europejskich? Czy tylko traktuje się nas jako eksploracyjny rynek sprzedaży produktów i usług? Czy i jaką wartość wnosimy? Na europejskich ulicach nie widzę zbyt wielu naszych marek. Tak, wiem, to nasza wina.

Obraz, jaki nie daje mi spokoju to akceptowana mentalnie przez zachód granica obu światów na Odrze. Dla świętego spokoju i niczym nie zakłócanego dobrobytu. Szczególnie przez Polaków, którzy mają jakieś wschodnie fobie. Czy czeka nas rozdzielenie pasem zaoranej ziemi o szerokości 500 km na którym nic nie będzie rosło i kawałkiem kamienia pośrodku z napisem „tu poległ bohaterski naród polski”. Od czasów pułkownika Kuklińskiego, geografia nie uległa zmianie. Jakikolwiek konflikt zbrojny wschodu i zachodu zawsze odbywać się będzie na naszym terenie.

Polska zawsze była albo bramą na wschód, albo tamą na zachód. Syta Europa często o tym zapomina. Jako brama powinniśmy byc geniuszami negocjacji i handlu z Rosją. Jako tama, należałoby być europejską Spartą, głównym filarem NATO. Zagrożenie od czasów Hunów przychodziło zawsze ze wschodu. I to dziś wschód musi udowadniać, że nie stanowi zagrożenia dla Europy. Jeśli nie stanowi …

Dzisiejszy dobrobyt i spokój oraz brak wielkiego pomnika Lenina w miejscu Big Bena to cena za biedną i spustoszoną Europę Wschodnią. Ostatnie 25 lat pokazuje, że Polacy nie są biedni bo są niezaradni. [ Dlaczego jesteśmy biedni ] Takie bowiem zniszczenia uczyniły zarówno wojna jak i socjalizm. Problem nazizmu i faszyzmu został w zasadzie rozwiązany, ale nie zagrożeń stalinizmu, komunizmu czy wschodniego imperializmu.

To nie Polacy mają być świadomi, że dla naszego wspólnego bezpieczeństwa Europa musi być sprawnie zarządzana i zjednoczona. To dla nas oczywiste. Ale tę świadomość musi mieć każdy Hiszpan, Anglik, Włoch, Francuz czy Maltańczyk. Budowanie rozsądnego, polskiego marketingu narodowego w Europie również w tym obszarze, dziś wydaje się zdecydowanie bardziej pilne niż kiedyś. Nikt za nas tego nie zrobi.

Czarne chmury na wschodzie, zawsze były zagrożeniem dla wszystkich, a Polak stał na pierwszej linii. Jako pierwszy nadstawiał kark. Robi to również dzisiaj, poprzez swoje zaangażowanie.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Czarne chmury

  1. Jacku – niestety jestem ego samego zdania co Ty. Polityka (rozumiana jako dyplomacja) i ekonomia (rozumiana jako system powiązanych ze sobą interesów) działa do pewnego momentu. Potem następuje eskalacja i polityka przechodzi w wojnę. Argumenty siły są niestety nadal skuteczniejsze, niż siła argumentów.

  2. Lupus

    Dziś tylko garstka szaleńców wierzy w to, że można karabinem cokolwiek wywalczyć.
    Pozostali wiedzą doskonale, że w roli argumentu najlepiej sprawdza się złoto, dolary i kopaliny.
    Jeśli więc jesteśmy rubieżą, to nie na granicy wojny i pokoju, ale na granicy… opłacalności.

    1. kotarbinski

      Chciałbym wierzyć, że kasa jest warunkiem powstrzymania wszelkich ekstremizmów. Ale ideologia jest czynnikiem zdecydowanie silniejszym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s