Łyżka nie istnieje

W jednej z kultowych scen filmu „Matrix” padają słowa podważające naszą rzeczywistość.

20140715-143001.jpg
Podobnie jak w „Incepcji” padają fundamentalne pytania o ludzki los na ziemskim padole. I choć są celne, wielowątkowe i poruszające to dzieją się w obszarze hollywoodzkiej iluzji i abstrakcji. Kiedy jednak owa iluzja i abstrakcja trafia do realnego życia, może być naprawdę niebezpiecznie.

Konflikt nauki i wiary wydaje się mieć swój symboliczny początek od zetknięcia ptolemejskiej teorii geocentrycznej czyli Ziemia w środku wszechświata i heliocentrycznej, udowodnionej przez Mikołaja Kopernika. Indoktrynacja religijna kontra indoktrynacja naukowa, była doskonale widoczna już w czasach Inkwizycji, gdy w 1616 roku uznała ona za herezję poglądy Galileusza akceptujące badania Kopernika. Dziś, gdy obserwuje się wyjątkowo duże przyspieszenie badań naukowych oraz skokowy rozwój narzędzi wpływających na rozwój medycyny, po raz kolejny barierą poznania stają się ludzkie mentalności.

Sytuacja, w której zwykli ludzie podważają naukę i jej odkrycia, ponieważ subiektywnie uważają inaczej, jest wyjątkowo niebezpieczna. Kiedyś był problem z nagłaśnianiem najbardziej fantastycznych tez. Dziś wystarczy odpalić stronę czy fanpage i sumiennie zbierać zwolenników. A ludziom zdarza się wierzyć w najbardziej karkołomne koncepcje i teorie, jeśli wydają się im wystarczająco zgodne z ich światopoglądem. Oznacza to swoiste cofnięcie się w rozwoju. Dziś gdy wiedza popularna czerpana jest na dodatek z internetu ma to jeszcze większe znaczenie. Zarówno zwolennik jak i przeciwnik jakiejś hipotezy, znajdzie w sieci stosy cytatów na potwierdzenie swojego punktu widzenia. Tyle tylko, że wiarygodność źródeł może być kolosalnie różna.

Jeżeli nauka nie jest w stanie wytłumaczyć prostym ludziom na czym polega współczesny postęp, jest to jej swoista porażka marketingowa. W pierwszym przypadku ryzykujemy budowę mostów, samolotów czy budynków na „słowo honoru” i wiarę bez mędrców szkiełka i oka. W drugim, brak społecznego zrozumienia dla tego jak szybko zmienia się świat. A to od zawsze budziło demony stereotypów jak i aktywizowało stada cwaniaczków, którzy potrafili świetnie żerować na ludzkiej niewiedzy i nieświadomości.

W „Sztuce Rynkologii” poruszam kwestię ważnego problemu spadku zaufania społecznego do wyników badań naukowych czy spektakularnych technologii, których powodzenie komercyjne zależne jest nie tyle od ich unikalnej użyteczności, ale reklamowej skuteczności. Ludzka nieufność wobec dużych wyzwań cywilizacyjnych wynika nierzadko z częstego robienia nas w konia przez tabloidalne media czy zapatrzone bezrefleksyjnie w cyferki międzynarodowe korporacje. Na samym końcu tej pochylni stoi matka śmiertelnie poszkodowanego w wypadku nastolatka, niczym bohaterka antycznej tragedii.

Współczesna medycyna nie powinna mieć wątpliwości co do granicy ludzkiej śmierci. Bez względu na wyznawaną wiarę, nie chcemy mieć w tej kwestii najmniejszych wątpliwości. Każde, nawet najmniejsze drgnięcie ciała będziemy odbierać jako iskrę nadziei, co w obliczu śmierci własnego dziecka wydaje się czymś naturalnym. Ale tutaj również objawia się postęp medycyny, tym razem w zakresie psychologii i traumy. Najbliższa rodzina w obliczu tragedii będzie w stanie uwierzyć nieomalże we wszystko co pozwoli podtrzymać ogień powstały w wyniku owej iskry.

Dziś bohaterów konfliktu nauki i wiary mamy co najmniej kilku. O ile czysta wiara w głoszone tezy opiera się wyłącznie na autorytecie i zaufaniu do nadawcy przekazu, o tyle nauka wymaga twardych dowodów i powtarzalności wyników eksperymentów. Ludzka wiara w swej istocie, w przeciwieństwie do nauki nie podlega racjonalnej weryfikacji.

Społeczny problem transplantacji narządów znany jest w Polsce od lat. Nadal około 20% rodzin zmarłych nie wyraża zgody na przeszczep. Nie znalazłem danych wskazujących na świadomość tego problemu, szczególnie w kontekście mitów o handlu organami czy braku akceptacji przez kościół katolicki. Wręcz przeciwnie: Jan Paweł II mówił podczas spotkań z lekarzami, że „każdy przeszczep organu ma swoje źródło w decyzji o wielkiej wartości etycznej. Szlachetność takiego gestu polega na tym, że jest on prawdziwym aktem miłosierdzia dla drugiego człowieka”. Odmowy transplantologiczne nie mają najczęściej racjonalnych, twardych powodów. Są po prostu zlepkiem uprzedzeń i fobii zwielokrotnionych w obliczu rodzinnej tragedii.

Kiedy się robi niebezpiecznie? Kiedy antyczna tragedia staje się publiczna, angażuje wiele osób, staje się atrakcyjnym produktem medialnym i zaczyna podbijać bębenek oglądalności. Dla polskiej transplantologii dniem sądu stała się sprawa Mirosława G. i konferencja prasowa ówczesnego Ministra Sprawiedliwości w 2007r. Dziś podobną narrację uzyskała tragedia Kamila, wokół której powstał kilkudziesięciotysięczny fanpage, odbywały się demonstracje pod szpitalem, a atmosfera podsycana jest media różnorakiego, najczęściej marnego autoramentu. Argumenty przeciwników transplantacji i pseudonaukowych „mędrców” ponownie przebijają się do społecznej świadomości. Odbierając tym samym ponownie wielu ludziom szansę na nowe lub zupełnie inne życie.

Nowoczesna medycyna związana z ludzką ofiarnością i współpracą: transplantologia czy choćby honorowe krwiodawstwo wymaga mądrego, długofalowego i odpowiedzialnego marketingu skoncentrowanego na edukacji czy promocji dobrych postaw społecznych. Dalekiego od nadętej propagandy, hurraoptymistycznych akcji czy szokowania obrazem. Kiedy ludzkie fobie i fałszywe stereotypy zaczynają mieć charakter masowej inkwizycji, można zacząć się bać.

PS. BBC dopisuje dobry kierunek 🙂
„Autorzy raportu dotyczącego zmian w BBC zauważają, że dobre dziennikarstwo naukowe nie polega tylko na odzwierciedlaniu szerokiego wachlarza poglądów, ale na różnym ich prezentowaniu w zależności od znaczenia, jakie mają. Manipulacją jest więc raczej tworzenie sensacji przez zapraszanie efektownych, ale merytorycznie bezwartościowych gości”.

[ BBC przestanie zapraszać pseudonaukowych dziwaków ]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s