Seks Niezbędny

Z ludźmi marketingu i sprzedaży jest jak ze zwierzątkami w dwóch pudełkach.

20140708-164730.jpg
W jednym trzymamy naładowane testosteronem samczyki sprzedaży, a w drugim urocze i powabne samiczki marketingu. Sztuczne oddzielanie obu pudełek jest związane z ogólną, firmową nerwowością i frustracją. Przy świadomości istnienia obu grup. W każdym razie, owoców z tego nie będzie. A ludzie marketingu i sprzedaży muszą uprawiać intelektualny seks, bo tylko wtedy tworzyć będą wspólnie genialne projekty. Dlatego wypuśćcie ludzi z mentalnych ograniczeń i separacji marketing/sprzedaż i niech się twórczo zakotłuje.

Gdy dziś obejrzałem filmik Jana Niezbędnego z 2012r. (ciekawe, że wypłynął właśnie teraz) tak jakoś skojarzyły mi się owe dwa pudełka i ów intelektualny seks.

Marketingową redneckowatość można wybaczać projektom typu Szamba24, ale nie marce z tak znakomitym stażem i możliwościami. Social staff na Facebooku trochę mętnie się tłumaczy, że film powstał parę lat temu (akurat dwa), dotyczy trochę innej akcji i że jest słaby aktorsko. W każdym razie, nieważne jaki by nie był – został zdjęty z oficjalnego profilu marki na YT. Ale jak wiadomo i tak można go obejrzeć.

Nie potrafię się oprzeć wrażeniu, że jak jakaś marka ma zrobić viral, do dostaje jakiegoś mentalnego amoku. Jakby ktoś jej wyprał totalnie czaszkę. Pomijam amatorszczyznę filmików, bo być może taki był zamiar (organiczności), ale one po prostu są żenująco nieśmieszne. Budzą bardziej facepalm niż choćby drobne rozbawienie. Ale być może właśnie taki był zamiar? Wrzucić żenujący film i niech hejt się niesie i sławi naszą markę? Niektórzy stosują tę metodę. Ale nie usuwają wtedy materiału z oficjalnego profilu.

Prowokacja seksem w viralach nie dość, że dziś już strasznie banalna to, żeby była zabawna powinna mieć swoją klasę. W operowaniu żartem w wymiarze podtekstu seksualnego można bardzo łatwo przegiąć, albo w stronę wulgarności, albo napuszonej pruderii. To swoiste balansowanie emocjami, które choć wydaje się proste wymaga dużego, copywriterskiego doświadczenia. Sam pomysł zbudowania story wokół fikcyjnego Jana i kobiety nie jest oryginalnym pomysłem, ale mógł być przez agencję naprawdę ciekawie rozwinięty. Sam archetyp marki „Jan Niezbędny” jest świetnym materiałem na najróżniejsze historie tego brand hero. Na dodatek marka ma dobry potencjał wyróżnienia w swojej kategorii, gdzie jest wiele produktów no-name lub private label.

Moja podpowiedź dla „Jana Niezbędnego”. Nie można zbyt długo separować zwierzątek w oddzielnych i zamkniętych pudełkach. To rodzi patologie.

PS. Jeśli już ktoś koniecznie chce prowokować seksem, to niech chociaż zrobi to z głową jak twórcy poniższego spotu 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s