Pysiem w lud

Nie wiem czy uzdrowiciele pomagają.

20140508-081330.jpg Ale gdybym nieuleczalnie zachorował i łapał się każdej nadziei, kto wie czy jak tonący nie chwytałbym się brzytwy. Wiadomo jak jest z naszą służbą zdrowia. Już Jurand skrzywdzony w „Krzyżakach” pokazywał kto mu to zrobił. Polak-szarak przy swoim szpitalnym łóżku prędzej spotka roszczeniową i nafoszoną salową niż uroczą Magdalenę Różdżkę z „Lekarzy” bawiącą się w szpitalnego detektywo-psychologa czy choćby poczciwego Doktora House’a.

Kaszpirowski ze swoim telewizyjnym odin, dwa tri … Świecące butelki Nowaka. Dwa a może nawet trzy kanały wróżbiarskie trzepiące kasę na ludzkich nadziejach i naiwności. Skala zagrywek pod tym względem jest naprawdę kolosalna. U ich podstaw weryfikacji stoi zawsze solidna wiedza i doświadczenie odbiorcy. Dziś to coraz trudniejsze. Jak bowiem mam zweryfikować swoją wiedzę na temat GMO skoro co chwilę widzę dwóch szacownych profesorów kłócących się hermetycznym językiem naukowym? Wierzyć mediom? Spotykałem się setki razy z nierzetelnością w opisywaniu sfery marketingu, którą co nieco ogarniam. Ale jak wtedy wierzyć w treści na temat dziedziny o której nie mam pojęcia? Jak wyrobić sobie pogląd? Skąd mam czerpać rzetelną wiedzę o świecie, drogi Jarku K.? A teraz zgadujcie o którego chodzi :))

Na samym szczycie masowego lansu informacji stoją celebryci. Znane twarze i osobowości słuchane przez miliony ludzi. Dookoła siebie tworzą rynek pozwalający im zarabiać określone pieniądze. Czar znanej, telewizyjnej twarzy nadal działa, czym doskonale potrafią grać np. politycy. Dla wielu chorobliwa metoda „parcia na szkło” jest najważniejszym narzędziem marketingowym. Bez względu na to co mówią i czy z jakimkolwiek sensem. Zjawisko dobrze opisał w „Polityce” Marcin Rotkiewicz [ Wróżenie gwiazd ]

Postacie takie jak Mariusz Max Kolonko, Beata Pawlikowska czy Wojciech Cejrowski są przede wszystkim swoistymi instytucjami i mistrzami własnych marek osobistych. Jak każda marka zarabiają pysiem na swoją miskę ryżu. Nic w tym oczywiście zdrożnego, na takiej fali pojawiają się choćby coraz liczniejsi blogerzy, naukowcy czy charyzmatyczni inspiratorzy. Jest ich coraz więcej. Pytanie brzmi na ile to co mówią, piszą i w jaki sposób wpływają na ludzi jest weryfikowalne oraz choćby społecznie użyteczne. Czy na pewno bezpieczne czy chociażby nieszkodliwe?

Niezaprzeczalnym faktem jest, że na przykład na fali chemii w przemyśle spożywczym pojawił się również ruch mu przeciwny. Fast food stworzył slow food. Kiedy jest białe, jest i czarne. Są mechanokraci i ekoterroryści. U Nienackiego byli żeglarze i motorowodniacy. Jedno i drugie tworzy swoisty rynek relacji.

Czy tekst dotyczący Beaty Pawlikowskiej [ Blondynka w dżungli nonsensów ] jest chęcią autolansu autora czy zwróceniem uwagi na rzeczywisty problem? Znanych mi jest bowiem co najmniej kilka przypadków, w których celowo atakuje się celebrytę by przebić się do masowej wyobraźni. Niektórzy nawet piszą książki według tego schematu, które niestety stają się bestsellerami. Lud masowy łyka to bezrefleksyjnie jak pelikan – parafrazując moją kuzynkę. Pôżniej na podstawie steku bredni buduje się obraz otaczającego świata. A Polak-szarak mózg ma przeorany i przeprany rzekłbym koncertowo i wzorcowo. Na dodatek pralka wciąż nieustannie wiruje niczym wiatrak w upalny dzień. Tak rodzą się demony stereotypów i uprzedzeń.

Porządne media pełniłą rolę solidnego filtru i weryfikatora treści, dziś zapominają, że właśnie solidność i wiarygodność może być poważnym punktem przewagi konkurencyjnej z treściami elektronicznymi, które każdy może pisać jak chce i kiedy chce. Może nawet nie zapominają. Gorzej się sprzedają.

Lubię Beatę Pawlikowską, jej żółte karteczki, audycje radiowe i pop-filozofię życia. Ale nie śledzę jej profilu jakoś szczególnie i nie sprawdzam pisarskiej wiarygodności. Mariusza Max Kolonkę lubię słuchać czasami, ale o wiele bardziej wiarygodny jest dla mnie Radek Kotarski. Wojciech Cejrowski jest świetnym opowiadaczem i narratorem, ale jego osobiste poglądy są jego sprawą. Choć artykułowane publicznie, mogą być niebezpieczne. Jednak separuję twórcę od tworzywa. Wydaje się, że oddzielanie ludzi od show jaki uprawiają jest dziś obowiązkowe. Show Kuby Wojewódzkiego już dawno mnie znużył, pewnie nie jestem już targetem, ale sama postać zawsze mnie intrygowała w kontekście „off record”.

Czytelnik, widz czy słuchacz zdecydowanie powinien starać się oddzielać kreację showmena czy celebryty od cech realnego człowieka. Dokładnie tak jak dzieje się to w kontekście aktora grającego swoją rolę. W przeciwieństwie do dziennikarza, który raczej pod tym względem nie powinien notować sprzeczności.

Jedną z największych manipulacji medialnych współczesnego świata, jest bezkrytyczna wiara w to, że przesympatyczny pyś na ekranie tivi, jest równie przesympatycznym pysiem w realu. A pysie postrzegane jako piękne, traktowane są też jako wiarygodne. Taka ludzka natura. Dr Jekyll i Mr. Hyde. Sympatia np. telewidzów to bardzo konkretna wartość przeliczana wysoko. Im większy masz wpływ na ludzi, tym czujesz narastający ciężar odpowiedzialności. Niektórzy podchodzą do tego lekko, a cytując klasyka „ciemny lud wszystko kupi”.

„Etyka w erze elektroniki. Nowy wymiar kłamstwa: list prywatny, jeżeli zawiera kłamstwa, może oszukać, może oszukać jedną względnie kilka osób. Fałszywy przekaz TV może oszukać miliard ludzi”
Ryszard Kapuściński

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Pysiem w lud

  1. Bardzo podoba mi się sposób wypowiedź ponieważ czuć w nich że autor ma bogaty bagaż doświadczeń związanych z marketingiem i wiedzę akademicką natomiast sam tekst jest raczej swobodną wypowiedzią przyozdabiany językiem ludzi młodych przez co jest miły w odbiorze i przyswajalny 🙂 Przyypomina mi to trochę książki takie jak „Zakupologia” lub „Co widział pies”.
    Jedna mała podpowiedź w linkach odsyłających zachęcam do używania tej opcji http://www.htmlcodetutorial.com/linking/_A_TARGET_95y98y108y97y110y107y.html otwiera to link w nowej karcie co pozwala zostać na blogu a jednocześnie zobaczyć dokąd prowadzi dana strona.
    P.S Udało mi się znaleść ten font.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s