Facjata z jedynki

Dziś bohaterami walki buldogów pod czerwonym dywanem jest Tomasz Lis i Kuba Wojewódzki.

20140203-222220.jpg

Kiedy kupujemy coraz droższe gazety lub płacimy za treści elektroniczne, chcemy kupować autorską wizję faktów i komentarzy. Chichot współczesności i tabloidyzacja powoduje, że faktów nie dostarcza tytuł o takiej nazwie. Podobnie jak mamy coraz większe wątpliwości wobec dziennikarzy.

Kuba Wojewódzki w emocjonalnym oświadczeniu wyraził swe ubolewanie, że nie znalazł się na jedynce Newsweek Polska razem z kolegą [Wyborcza.pl Wojewódzki do Lisa]. Redakcja Newsweeka w chłodnej odpowiedzi przedstawiła swój plan zdarzeń [ Newsweek odpowiada ]. Nie będę tego analizować. Ale punktacja za to będzie.

Zacznijmy od wiarygodności. W „Sztuce Rynkologii” na str. 42 opisuję „Scenografię rynku”, a cytaty Kuby Wojewódzkiego pojawiają się niejednokrotnie. Podobnie jak nawiązania do programu Tomasza Lisa. Komu wierzyć? To podstawowe pytanie? Kubie czy Tomaszowi? Co się stało, że zaczynamy się zastanawiać nad wiarygodnością przekazu w wydawałoby się banalnej sytuacji? Jak obaj panowie zapracowali na swoją wiarygodność? Czy ich wizerunek medialny i wizerunek osobisty jest taki sam? Aktorzy bowiem grają swe role zawodowo, ale jak wpływa podobne zachowanie na dziennikarzy? Showmenów? Mam problem ze znalezieniem odpowiedniego słowa.

Druga kwestia, to promocja radia. Skandalik w mediach, który nikomu nie szkodzi, zawsze zwraca uwagę. Sprzeda się więcej egzemplarzy pisma, ktoś zapamięta twarze prowadzących. Czy Tomasz z Kubą dogadali ten skandalik? Nieśmiertelny Testosteron? Nie mam oczywiście pojęcia, nie było mnie tam, ale po pierwsze patrz powyżej o wiarygodności, a po drugie bacz na znaczki zapytanka. W moim przypadku to marketingowe skrzywienie zawodowe, ale dzisiaj nawet jak ładne dziewczyny latają za Tobą w centrum handlowym z flaszką, że to prezent niby – to wiadomo, że nie za darmo. Ani to bieganie, ani ta flaszka. Nawet na poczcie nie wiesz czy uśmiechnięta pani właśnie jest po szkoleniu z obsługi klienta, czy to śmiech cyniczny, czy zęby ją bolą.

Trzecia kwestia to OSREP. Operacyjne Standardy Realizacji Projektu. Marketingowego, dodam. Wiem, że idiotyczny skrót 🙂 Czyli po ludzku miało być tak. Kuba miał być na okładce Newsweeka razem z kolegą. Najpierw kolega miał sesję. Potem Kuba się spóźnił, ale za to ze stylista wpadł. Do studia znaczy się. Później dostał dwa zdjęcia. Wybrał dwa. Nie chciał być na okładce sam. Nie zareagował na maile po 21. Drukarnia poszła w ruch i następnego dnia było po-o-o mszy.

Opis historii zawarty przez Newsweek Polska, powinien być kserowany studentom marketingu jako case study. Nieważne czy jest prawdziwy, ważne że ilustruje jak się szkolnie wywalają marketerzy na skórce od banana. I tutaj będzie punktacja:
1. Jeśli uzgadniasz z kimś, że warunkiem publikacji jest akceptacja zdjęcia jego twarzy – to dopilnuj jej bezwględnego otrzymania. Unikniesz problemów.
2. Jeśli to ważne zdjęcie, to nie pracuj na dedlinach. Kuba Wojewódzki po 21 w piątek ma pełne prawo leżeć nieprzytomny z .. zaczytania na przykład „Sztuką Rynkologii” i nie mieć głowy do jakichś fotek.
3. Jeśli ktokolwiek na sesję fotograficzną przychodzi z własnym stylistą fryzur, to znaczy, ze coś się dzieje i należy postępować ostrożnie. Chodzi naturalnie o stylistę.
4. Machanie przed oczami gwiazd, amerykańskimi okładkami magazynów takie słabo mokre jest … Jak już ktoś nie ma pomysłu i musi kopiować banalne ujęcie z okładki, bo jest przekonany, że dzięki temu wzrośnie nakład to niech to robi dyskretnie. Dyskrecja i bezszelestność w sztuce marketingu jest ważną umiejętnością.
5. Jak z drukarnią nie przewidziałeś rezerwy czasowej na ewentualne wypadki losowe, to masz problem ze ścieżką krytyczną realizacji projektu.
6. Gazeta papierowa to nie internet. Tutaj nie da się setki razy zmieniać zdjęcia. Albo bohater w końcu się określi jednoznacznie, albo wydawca zmuszony będzie podjąć decyzję za niego. Na przykład wstawiając zdjęcie samego kolegi. Kolega byłby znany, ale nie wiem jak sprzedaż. Zresztą, nie kupuję Newsweeka Polska dla okładki. Faktem jest, że przestałem kupowac inny tygodnik, między innymi z powodu okładki. Bywa.

Na okładkach chciałbym widzieć ludzkie i prawdziwe twarze, a nie sponiewierane przez stylistę fryzur.

PS. Ja myślisz? Czy ta notka wykorzystuje marker „Kuba Wojewódzki”, „Tomasz Lis” czy „Newsweek Polska”? Pozdrawiam machaniem boty monitorujące słowa kluczowe. Czy ten tekst to reklama natywna „Sztuki Rynkologii„, której celem jest przyciągnięcie znanych postaci i zgodnie ze „strategią księżycową” zaświecić dziś ich światłem odbitym? Spróbuj zgadnąć. Tak dziś działaja często media. Zasiewając nam ziarno niepewności, stawiając ma szali swoją wiarygodność. Musimy uczyć się czytać na nowo.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Facjata z jedynki

  1. „Ja myślisz? Czy ta notka wykorzystuje marker “Kuba Wojewódzki”, “Tomasz Lis” czy “Newsweek Polska”?” Nie przypuszczam, by to był konkurs, ale odpowiadam na pytanie: Zdecydowanie Kuba W. Narzędzia do analizy treści podpowiadają mi:
    1. Kuba Wojewódzki – (density) 0.96
    2. Tomasz Lis – 0.65
    3. Newsweek Polska – 0.65
    Niestety, moje narzędzie nie potrafiło określić się co do Sztuki Rynkologii.
    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s