Samuraje z Sony

Zadziałali szybko. Dyskretnie i precyzyjnie jak samuraje. Nie robili wielkiego hałasu, namierzyli co trzeba, jak trzeba i kogo trzeba. Wymieniliśmy kilka spostrzeżeń i uwag. Okazuje się, że nie trzeba robić wielkiego zamieszania w sieci, żeby porozumieć się na sensownym szczeblu.  Dzięki Jackowi P. za pomoc.

Sony uznało, że ktoś próbował majstrować przy telefonie i naprawiać płytę główną, przy pomocy kleju. Moje zdanie w tym zakresie jest odmienne. Ale to nie ma dziś już większego znaczenia. Nikt bowiem nie jest w stanie chyba dojść jaka jest prawda.

Marka zachowała się godnie. Otrzymałem nowy telefon wraz z listem z Działu Obsługi Klienta.

Dziękuję Jackowi Babutowi za jego list i nowy telefon. Jestem przekonany, że uda też się zweryfikować procedury w taki sposób, aby nie pojawiały się jakiekolwiek niejasności w procesie realizacji zgłoszeń reklamacyjnych.

Początek historii czytaj [ Wszystkie chwyty dozwolone ]

sony-list

 

Advertisements

15 uwag do wpisu “Samuraje z Sony

  1. Bogdan Gołąb

    Witam,
    Oddałem 3ci raz telefon xperia L do naprawy w Medi Markt, na tę samą usterkę (brak ładowania). W-support tak obsługuje naprawy:

    1-sza naprawa: polutowano coś tam i wymieniono SPRAWNĄ baterię na „NOWĄ”
    Nie potrafią powiedzieć dlaczego wymienili baterię bo „serwisant już nie pracuje”!

    2-ga naprawa: polutowano coś tam i stwierdzono, że bateria jest uszkodzona ale już jej nie wymienią bo jest po gwarancji (minęło niecałe 2 miesiące od ostatniej tajemniczej wymiany baterii na „nową”)

    3-cia naprawa: stwierdzono uszkodzenie kabla do ładowania

    Jestem elektronikiem, umiem zmierzyć prąd ładowania, umiem sprawdzić z inna ładowarką i kablem.

    Ręce mi opadają. SONY NIE REAGUJE na emaile!!!
    Media MArkt mi powiedział przy 3ciej naprawie, że SONY nie wymienia telefonów – naprawiają do skutku!

    Do końca gwarancji jeszcze kilka miesięcy. Pewnie uda im się przetrwać.

    W domu mam mnóstwo sprzętu SONY. Bulwersuje mnie to, że jestem olewany.

  2. Panie Jacku czekałam na finał sprawy. Ja również korzystam z aparatu Sony i pozostaje mi tylko czekać na koniec okresu gwarancyjnego :). Na ponowne wgranie oprogramowania po dwóch miesiącach użytkowania czekałam 1,5 miesiąca i musiałam wydeptać co swoje.
    Myślę, że i tak nikt już Panu nie uwierzy, że sprawa została załatwiona w dobrej wierze, że Sony nie wiedziało kim Pan jest i co Pan robi. To wszystko nazywa się marketing przez duże M :). Pozdrówki szaraczek używający Sony Xperia 😛

    1. kotarbinski

      Byc moze jest tak jak Pani pisze, ale nie mam konkretnych dowodow, ze jest inaczej – ale zdanie rzecznika „wszystkie chwyty dozwolone” spowodowalo moja determinacje co zaskutkowalo takim efektem. Prosze walczyc o swoje, poniewaz klient w podobnej sytuacji ma slabe mozliwosci, poza naglosnieniem zdarzenia w social media. I na tym polega ich sila.

  3. slowmoon

    Również uważam że to tylko zasługa popularności Pana blogu, jak zawsze są „równi i równiejsi”. Sam fakt informacji że płyta była „klejona” w telefonie daje ogromny minus. Pisał Pan że nie ingerował w urządzenie zatem może to świadczyć o:
    – serwis ‚kombinuje” aby uznawać jak najmniej gwarancji
    – niekompetencji serwisu
    – wypuszczaniu na rynek „klejonych” telefonów
    W każdej z tych sytuacji nie odnajduję kodeksu „Samuraja”

    1. Pracownik w-support.pl

      Serwisowi nie opłaca się kombinować – za każdą naprawę ma kasę, za anulowanie gwarancji jej nie ma. Proste jak konstrukcja cepa. Działamy wyłącznie w oparciu o wytyczne producenta. Co do Jacka – Jacek często idzie Klientom na rękę, a o blogu zapewne nawet nie słyszał.

      1. kotarbinski

        Nie analizuje relacji serwis-klient. Analizuje fakty. Serwis pewnie też. Skoro fakty są rozbieżne to ktoś ściemnia. Widocznie ma powód.

      2. kotarbinski

        Dzis odebralem telefon, ktory byl przeslany przez w-support. Potwierdza moja wersje – zwrociliscie zniszczone urzadzenie, ktorego opis znacznie odbiega od protokolu przekazania rzeczy w salonie podczas skladania reklamacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s