Kto bogatemu zabroni?

W pięknej piosence „Uno momento mortis” Grzegorz Turnau śpiewa: „Nim wykonasz pieśń, pomyśl i sprawdź, czy nie piękniej zrobi to szpak i czy w ogóle jest sens, wykonywać pieśń„. Czasami gdy obserwuję amatorskie próby nienaturalnego zgrywania się na naśladowanie innych, przypomina mi się ten utwór.

20131227-214430.jpg

Polak-szarak w kontekście warsztatu marketingowego często sili sie na bycie „trĘdi” żeby nie powiedzieć „fĄn„. Wszyscy kręcą flashmoby? Nakręćmy firmowy! Wszyscy kręcą pieśni firmowe a la Mazowsze? Nakręćmy firmową! Modne lipduby? My też, my też! Słowa napisze Zosia z księgowości, Rychu z magazynu da podkład na keyboardzie, Franio z marketingu nagra na komórkę, a Staszek z logistyki wrzuci na YouTuba. I wszystko byłoby super. Gdyby efektem był jajcarski film, nakręcony spontanicznie, amatorsko niepoprawny, ale zawiadiacki i … szczery w swej wymowie.

Kiedy jednak za „dzieło” biorą się dziwni „spece” efektem śpiewno-tańcującym jest propagandowy maszkaron. Sławiący markę słowami gomułkowskiej retoryki, przenicowany wzrokiem pracowników pełnym przymusu i obaw, napuszony dziwaczną „estetyką”. Silący się na oryginalność. Czasami nie wiem, po prostu bladego pojęcia nie mam skąd biorą się takie pomysły? Skąd pojawiają się takie „życzenia” – zakładam prezesów, które w lot są podchwytywane przez stadko potakiwaczy, gotowych spijać śmietankę z jego ust i stawiać na każdym rogu stosowne postumenta.

Wizerunek takich firm, za którymi stoją często sukcesy rynkowe, przeżarty jest niczym rdza, całkowitym brakiem jakichkolwiek zasad własnego stylu. Choćby najprostszej estetyki. Nierzadko to owoc swoistego debeściarstwa – odnieśliśmy sukces, trzeba się pokazać. Coś bowiem co zdarzyć się może garażowym marzycielom, dużym organizacjom nie powinno. Niestety często hasło „kto bogatemu zabroni” kończy się finansowaniem totalnego kiczu. Kiczu tak głębokiego, że wręcz fizycznie bolesnego. Dowcip tkwi w tym, że naraża się też uczestników projektu (pracowników) na śmieszność, bo dla wielu z nich może być to nie tylko pierwszy występ przez kamerą, ale pierwsze zetknięcie z opiniami w internecie. Niekoniecznie tymi pochlebnymi.

Pracownicy nie mogą wyglądać przed kamerą tak, jakby byli zmuszani do wykonania pieśni. Nie chodzi o to czy tak rzeczywiście było. Chodzi o to jak to wygląda. Kamera jest bezlitosna. Wobec każdego – również mnie, o czym niedługo niektórzy się przekonają.

Osobiście nie mam nic to tego, ze firmy kręcą sobie takie dziwadełka-portreciki. Niech nie dziwią się jedynie późniejszej reakcji. Filmowanie firmy i jej pracowików to jak projekt ślubny – są nagrania, które pokazywane są całemu światu, a inne stają się dostępne wyłącznie w wąskiemu gronu Nagrywajcie, bawcie i uczcie się, ale czy zaraz cały świat musi to oglądać?

Internetowy hejt niestety kreuje gwiazdy [ Hejt het hura. Polityka.pl ]. Wymieniając nazwę firmy czy linkując film, przyczyniam się tylko do rozprzestrzenienia informacji. Sprzyjam wyszukiwawczym botom. Generuję buzz. Wzmacniam edgerank.

Chichocę w duchu, bo już raz miałem z tą okienną firmą do czynienia. Opisałem ich przypadek również w „Sztuce rynkologii„. Po przeraźliwie nachalnej reklamie w Dzień Dobry TVN, która wzbudziła nieskrywany niesmak Doroty Wellman i Marcina Prokopa. Pozwoliłem sobie napisać wtedy osobisty list (nie mylić z e-mailem) do prezesa tej firmy. Odpowiedzi oczywiście nie uzyskałem. „– Okrętu się pan spodziewałeś?” – jakby to sparafrazował Marek Koterski tonem Adasia Miauczyńskiego.

A na deser mój ulubiony Jerzy Stuhr w słynnym przeboju

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Kto bogatemu zabroni?

  1. Chris

    Przyznam, że podchodziłem do seansu tego klipu niechętnie, wiedząc czego mogę się spodziewać. Gorzej poczułem się po, gdyż moje przewidywania się spełniły.

    Myślę, że powyższe za cały komentarz wystarczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s