Trójka w oparach absurdu

Wychowałem się na Trójce. Porannym i popołudniowym paśmie „Zapraszamy do Trójki”. Liście Przebojów Marka Niedźwiedzkiego. „Powtórce z rozrywki” czy felietonach Marii Czubaszek.

20131126-121112.jpg
Trójka kształtowała muzyczny gust Polaka-szaraka czerpiąc ze złotych, melodyjnych lat osiemdziesiątych. Trójka kreowała standardy publicystyczne dobrym, radiowym reportażem, wywiadem czy dyskusją. Stała się prawdziwą legendą polskiej kultury.

Gościłem tam kilkukrotnie, raz mając przyjemność jako nastolatek być zbesztanym w studio przez samego Piotra Kaczkowskiego. Był rok 1982, hulał stan wojenny, mogłem wylądować w esbeckich kazamatach. Ale to były szczeniackie powiewy wolności.

Trójka była zawsze symbolem – najwyższej jakości radia, najlepszych prezenterów, solidnego warsztatu, niezależności i prawdziwej, antenowej magii. Będąc nastolatkiem – czułem, że to radio jest właśnie dla mnie. Czy dziś, będąc nastolatkiem, odczuwałbym to samo?

Dziś gusta radiowe kształtują formaty przeplatające muzykę prostymi konkursami i wiadomościami. O charakterze playlisty decyduje baza i badania, co masowy słuchacz chciałby słyszeć na antenie. Polskie utwory w stacjach radiowych „wygrywane” są od 3 do 6 nad ranem, kiedy słuchalność jest najniższa. Ciekawe, czy w Polsce gdzieś funkcjonuje lokalne radio z nocnymi rozmowami słuchaczy. Tak pytam, z ciekawości – czy nocne Polaków rozmowy przeniosły się już całkowicie na Facebooka?

Słuchacz radiowy zmienił się, wypłaszczył, sformatował. Ma możliwość spędzania czasu na setki więcej sposobów niż ponad 30 lat temu. Jeśli ma ochotę słuchać dyskusji – wybierze TOK FM. Jeśli chce słuchać muzyki, może wybrać spośród setek homogenizowanych i młóckarskich kanałów radiowych w sieci. Gdzie jest autorskie radio? Gdzie jest autorska Trójka – oferująca wartość w formie zapewniającej wysoką słuchalność? Jak przekuwa się potencjał fantastycznej tradycji – w nowoczesną i atrakcyjną formę łączenia muzyki, rozrywki i publicystyki? Czy jedynym wyborem maja być homogeniczne i bliźniaczo podobne RMF FM i Radio Zet? Które w zasadzie poza jinglami i promosami nie różnią się od siebie? Czy Trójka ma szansę wbicia jakościowego i atrakcyjnego w formie klina? Wrócić do źródeł kultowości i stać się masową na powrót? Czy pozostać w starzejącym się gettcie dinozaurów?

Dziś Trójka powraca z kampanią reklamową bazującą na pure nonsense – fantastycznej, intelektualnej formie poczucia humoru. Używając do tego gwiazd pierwszego formatu. Korzystając z co najmniej dwuznacznego hasła  – „nadawanie bzdur w reklamie” może bowiem odnosić się również do reklamodawcy finansującego antenę w znacznym stopniu.

Nie oceniając kreacji – sama strategia jest moim skromnym zdaniem dość dziwna. Z samego spotu ma wynikać wiarygodność Trójki. Ale czy Trójka straciła na wiarygodności? Jeśli tak (a nie znam badań) – to pure nonsensowe narzędzia są dość kontrowersyjne. Wiarygodność komunikuje się w inny sposób. Czy Trójka chce się wyróżnić i zbudować wartość na zaistnieniu? Nie jest nową marką, a wskaźniki świadomości ma zapewne wysokie – pytanie, po co? Chce się wyróżniać? Stylem? To wtedy przekaz o nie nadawaniu bzdur jest całkowicie nieprzekonywujący – nie jest to bowiem żaden wyznacznik radiowego stylu. Chce zaskoczyć i przyciągnąć innego słuchacza? Czyli kogo?

Kampania ma coś w sobie, na pewno jakiś pomysł wykraczający poza marny poziom stanów średnich polskiej reklamy. Nie mam tylko bladego pojęcia, czemu ma służyć.

Nadal nie wiem co zrobi Trójka bym w samochodzie ustawił ją jako pierwszą stację?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Trójka w oparach absurdu

  1. Myślę, że częściowo ta dwuznaczność skierowana jest do wiernych słuchaczy stacji, którzy coraz częściej narzekają na reklamę w tym radiu. Rodzaj żartobliwych przeprosin. Ale to „trzecie dno” tej reklamy.

    Natomiast nie sądzę, by reklama była skierowana do najmłodszego odbiorcy. Ta stacja wymaga pewnego wyrobienia, a młody słuchacz, jeśli jest nastawiony na muzykę, ma wiele innych możliwości sięgnięcia po nią. Trójka stanowi pewną alternatywę dla Tok FM – jeśli chodzi o tematy społeczne, jest mimo wszystko bardziej zachowawcza od TOK FM, co wcale nie jest wadą. Jest przez to bardziej mainstreamowa.

    Poza tym ma wyraziste osobowości i świetne autorskie audycje muzyczne. Nigdy nie przepadałem za „czarną” muzyką, ale po kilku audycjach Hirka Wrony wiem, że i tam jest wiele do posłuchania. Podobnie jak Ty chowałem się na Trójce, słucham jej od początku lat osiemdziesiątych, z dość długą przerwą w latach dziewięćdziesiątych, gdy próbowała się formatować i gonić stacje komercyjne. Na szczęście to już przeszłość, a stacja idzie konsekwentnie swoją drogą.

    Kampania ma raczej utwierdzić w wyborze istniejącą publiczność, która zrozumie smaczki tej reklamy – a nowych pozyskać, dając dotychczasowym oręż w postaci właśnie tych reklam. To oni mogą pomóc pozyskać nowych. I jeszcze ważna rzecz: ja osobiście nie przepadam za kabaretami, ale w telewizji roi się od programów tego typu. Dla osób, które znają Andrusa ze szklanego (albo ledowego lub plazmowego) ekranu, może to być zachęta do spróbowania włączenia tej stacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s