Sabat nienormalnych

Wolny Gdańsk po raz kolejny zaprosił Wolnych Blogerów. Coraz bardziej pasjonujących i pewnych siebie – w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

20131118-091901.jpg
Bez atmosfery kuluarów, rozmów, dyskusji czy afterparty cała impreza nie byłaby aż tak smakowita. I za to należą się organizatorom poklepy i buziaki – za owo stworzenie ATMOSFERY. I dlatego warto być na #bfgdansk.

Merytorycznie, blogosfera staje się głosem wolnego ludu, który każdy może usłyszeć. Wydaje się też, że w końcu zrozumiała problem wizerunkowy jaki ma (niestety, sama sobie na niego zapracowała), a to już połowa sukcesu. Wiele miejsca poświęcono dyskusji o blogerskich maskach i kreowanych przez siebie postaciach. I wydaje się że w końcu doceniono wartość autentyczności, a nie sztucznych bytów elektronicznych. O dyskusjach więcej w innym wpisie.

Poziom merytoryczny był wysoki. Nie zawsze było o blogowaniu, a temat kasy był prawnie zakazany. I to dodało wartości samej imprezie ponieważ dyskutowano i przekazywano wiedzę o wartości blogów, a nie skutkach ich funkcjonowania. Miło bylo posłuchać live Radka Kotarskiego, który z typowym swoim zaangażowaniem opowiadał o przygodach z kamerą. Marek Staniszewski w swoim stylu zaczął dziadowsko i skończył dziadowsko [Pieśnią Dziadowską gwoli wyjaśnienia]. Środek jak zawsze był merytorycznie na wysokim poziomie, podany w smakowity, intelektualny sposób. Rozłożył wszystkich na łopatki Jurek Owsiak, który potrafi zbudować motywację co nie podlega dyskusji. Jego narracja i charyzma trafia w punkt. Interesujące wystąpienie Kasi Szpor, która z szybkością overlockowej maszyny do szycia, wyszywała w blogerskich mózgach kluczowe zasady współpracy z firmami: poważny biznes nie wyśmieje oferty klienta, nie upokarzajcie ludzi z którymi za chwilę możecie pracować czy przyjmijcie zasadę „nie ma głupich ofert”. Od siebie dodam: uczcie się krytyki konstruktywnej, a nie emocjonalnej. „Great power, great responsilibity” – jesteście odpowiedzialni za słowa, które oswoiliście. Członkowanie na blogu między pośladki bywa strategią na krótkotrwały buzz, ale dla potencjalnych partnerów biznesowych to zbyt wiele metanu w jednym miejscu. Kasia użyła też metafory, która idealnie pasuje do pracy z działami marketingu wielu firm w Polsce: „współpraca to jak negocjacje z moją siedmioletnią córką – wszystko jest OK, dopóki nie zmieni zdania”.

Zaskoczyły mnie niektóre szafiarki. Spodziewałem się klasy, stylu, feerii unikatowych, ciekawych konceptów modowych. Mini-kreatorek budujących trendy. Tymczasem widziałem próbujące wyróżnić się dziewczyny, którym potrzeba jeszcze odrobiny wiedzy o fundamentalnych, klasycznych zasadach ubierania się. Jak i o prostych przesłaniach, że nawet do najlepszej kiecki nieumyte włosy nie pasują. Chyba, że to nowy trend. Ale nie znam się na modzie, to się wypowiedziałem.

Gwoli wyjaśnienia tytułu – określenia „nienormalni” użyła Maria Rotkiel w kontekście ludzi odstających od krzywej statystycznej i wyróżniających się z tłumu.

Krzysztof Kanciarz wymiata – wielkie brawa.

Dziękuję wszystkim za spacer pod Pomnik Poległych Stoczniowców. Nie było nas dużo, ale nie byłem sam. I tak jest z każdą Wolnością, nie może być osamotniona. Wie o tym doskonale zarówno Draginja Nadazdin jak i Jurek Owsiak.  Bez tej Wolności blogowanie nigdy nie byłoby możliwe.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Sabat nienormalnych

  1. miło było poznać 🙂 z dziewczynami (Kasiami i Agnieszką) i busikiem ludzików pojechaliśmy jeszcze nad morze! 🙂 pięknie było!

    Całe #bfgdansk to mistrzostwo świata, niesamowity klimat, mądrzy ludzie i pasjonaci na każdym kroku 🙂 do zobaczenia za rok – nawet jak mnie nie zaproszą to przyjadę – bo warto 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s