Decyzyjność kaszalota

Wielkie. Ciężkie. Powolne. Silne i masywne. To nie ja. To kaszaloty. Współczesne korpo. Drobna decyzja, setka papierków. Raporciki. Miliony raporcików. Tabelki. Schrony w zagródkach. Talon na basen. Kwit na siłownię. Kaska co miesiąc. Czyli to wszystko co opisał Piotr w Pokoleniu Ikea.

Korpo bywają dziś bogatsze od państw. Bywają też od nich bardziej wpływowe. Korpo dzięki swoim zasobom, mają bezpośredni wpływ na to co jemy, pijemy, w czym chodzimy i śpimy, z kim śniadamy i jakie leki bierzemy. Ale nagle spadł wielki meteor – internet. Bariera wejścia w globalny biznes spadła prawie do zera. Nagle okazało się, że nawet małe firmy, pomimo skromnych zasobów, potrafią zarabiać dużo. Ich podstawową cechą, jest szybkość podejmowania decyzji. Przy coraz częstszej ich trafności.

Za korpo stoi armia prawników, doradców, strategów i wszelkiej maści dostawców. Korpo stać na błędne decyzje kosztujące dziesiątki tysięcy czy miliony złotych. Mikrus ryzykuje, że przez błąd w umowie, nie wyjdzie z długów do końca życia.

Mali zaczęli zawłaszczać media społecznościowe, ktorych korpo nadal nie rozumieją i nie szanują. Zabetonowani w swych sztywnych ramach CEO o drastycznie wysokim poczuciu „własnej zajebistości”, przestali zauważac żywego klienta, z jego potrzebami, aspiracjami i problemami – dostrzegali tylko cyfrę w bazie danych i giełdowe słupki. Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest próba rozwiązania nietypowego problemu przez infolinię jakiejkolwiek, dużej organizacji.

Mikrusy znają twarze swoich klientów. Potrafią zachować indywidualizm obsługi, korzystając z prostych rozwiązań CRM. Sprzedaż zamieniają w miłą pogawędkę o biznesie, a nie dyszący z wysiłku głos hard sellera dukającego kolejne składniki folderu reklamowego. Małe jest w stanie zagospodarować tysiące nisz i segmentów rynku, wzbogacając i personalizując ofertę. Korpo, szczególnie FMCG musi w swej walce o rynek masowy, coraz częściej walczyć z private label. A tutaj sieci sklepów będą zawsze na lepszej pozycji.

Jak wiele korpo przetrwa funkcjonując wyłącznie dzięki inercji i kolejnym trademarkom utrzymywanym wyłącznie dzięki masowej reklamie? Trudno powiedzieć. Wielkie i masywne dinozaury nie przeżyły. Ich miejsce zajęły ruchliwe i dynamiczne ssaki.

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Decyzyjność kaszalota

  1. Zgadzam się w pełni z tym tekstem. W dzisiejszych czasach mniejsze firmy oferują lepsze bardziej dopracowane i dopasowane do potrzeb klienta usługi. Mikrusy są nastawione na ludzi, korpo na kase i to juz konkretną.

  2. Istotą rzeczy w tym porównaniu jest zrozumienie własnego biznesu. Korporacja zdaje się rozumieć swój biznes jako realizacja wizji, która zmierza do osiągnięcia określonych celów i da określone wyniki, i to wszystko ubrane w sztywny garnitur procedur. Mały przedsiębiorca bardziej koncentruje się na jak najlepszym wykonaniu zadania powierzonego przez klienta – relacja jest prawdziwsza, bardziej personalna. Ale pamiętać należy, że każdy mikro dąży w swym rozwoju do korpo..
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s