Strzyżenie lodziarza

Czy pójdziecie się ostrzyc do lodziarni? A może kupujecie buty u stomatologa? Sprzedajecie książki w sklepach mięsnych? Przeciętnie każdemu z nas owe czynności wydadzą się absurdalne.

Dlaczego w związku z tym dajecie posłuch celebrytom zabierającym głos w sprawach gospodarczych? Aktorom komentującym finanse? Dziennikarzom, nawet nie potrafiącym udawać, że znają jakieś zagadnienie wystarczająco dobrze, aby być w stanie logicznie je skomentować i wyciągnąć wnioski?

Wraz z rozwojem sfery informacji, każdy może zakładać sobie strony internetowe prawie na każdy temat. Coraz większą rolę pełnią marki owych stron, na których spodziewamy się znaleźć wiarygodny tekst. Ponieważ każdy pisać może, coraz większe grono „speców” z lekkim piórem, zaczyna kreować krzykliwe leady, budować kontrowersyjne treści, wykazywać się brakiem elementarnej wiedzy opisywanego przedmiotu, za to znajomością lektury kilku przekartkowanych pobieżnie książek.

Takie populistyczne podejście nie dziwi już wielu fachowców. Wykazują się anielską cierpliwością tłumacząc wszelkie niuanse lub przypominając, że na wiele prostych pytań nie ma zdecydowanie łatwych odpowiedzi. I o ile w środowisku profesjonalnych dziennikarzy, panuje zrozumienie istoty sprostowania czy twórczej polemiki, o tyle pojawia się środowisko „speców od wszystkiego”, którzy w ramach autolansu, wypowiedzą się na każdy temat byle podstawić im sitko lub napiszą mędrkawy artykuł, byle zapewniono im popcorn i Wikipedię.

Problemy ze „specami od wszystkiego” są zasadniczo trzy. Pierwszy, to ze względu na dość płytką wiedzę na temat jakiegoś zagadnienia, trudno wejść z nimi w polemikę, zanim nie nadrobią solidnych luk edukacji w danym przedmiocie. To da się jeszcze akceptować wspomnianą benedyktyńską cierpliwością i skłonnością do darmowej edukacji delikwenta. Drugi problem to mniej lub bardziej ukryta arogancja „speca”. Arogantowi stosunkowo trudno coś wytłumaczyć jak i owa benedyktyńska cierpliwość może łatwo zamienić się w szewską pasję, że o ślepej furii nie wspomnę. Poza tym urażona duma „speca” bywa mściwa, a solidna dawka hejterskiej adrenaliny przed snem nikomu nie jest potrzebna. Trzecim problemem, jest brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za swój tekst. To jak lekceważenie Czytelnika i wydawcy serwisu. Ten element wydaje się najważniejszy. Brak odpowiedzialności za wiarygodność tekstu jest domeną serwisów plotkarskich, satyrycznych i czasem pogodowych.

Jeśli połączyć tę cechę z dwiema poprzednimi – powstanie typowa poduszka-pierdziaszek, którą można nabyć w sklepach ze śmiesznymi rzeczami. Pominę opis działania, jest bowiem łatwy do wyobrażenia. Trzeba bardzo uważać, żeby na niej nie usiąść w jakimś serwisie. A jeśli już zdarzy się taki afront, nie bawić się w pyskówki w komentarzach, tylko czmychać na upatrzone wcześniej pozycje.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Strzyżenie lodziarza

  1. Jest popyt, jest podaż. Sęk w tym, że tak jak wielu ignorantów wypowiada się na obce im tematy, tak wielu jest czytelników, którzy to łykną i którzy „chcą konkretów”. Ekspert paradoksalnie często tych „konkretów” nie zapewni – bo wie, ze zjawisko jest złożone. Ekspert często na pozornie proste pytanie odpowie „no, to zależy”. A niby ekspert wie, ze „trzeba być wyrazistym”. No to palnie coś co gawiedź wciągnie bez mrugnięcia okiem. Gawiedź „chce mocnych tekstów”. No i mamy „mocne teksty”. Na naszych „czołowych portalach” aż roi się od tytułów typu „Najman ostro o reformie edukacji” albo „Doda przerywa milczenie w sprawie podwyżek cen paliw. Uwaga: mocne”.
    Drugi wątek to zastraszający spadek tzw. „wiedzy ogólnej o świecie” ludzi funkcjonujących w przestrzeni publicznej, urodzonych w latach 80-tych czy 90-tych w porównaniu z tymi starszymi. „Szary człowiek” może i nie ma tej wiedzy większej czy mniejszej w porównaniu z tym co było kiedyś (oczywiście uwzględniając poprawkę na zmianę dostępu do informacji w ogóle). Nie chcę tu wypaść jak zgred który mówi „za moich czasów”, ale muszę z przerażeniem stwierdzic że współcześni 20-latkowie z klasy średniej bardzo często maja takie dziury w podstawowej wiedzy że wygląda jakby spali na lekcjach w podstawówe i gimnazjum. Albo jakby sprawdzano im wiedzę za pomocą testów 🙂 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s