Goła pupa marki

Dawno, dawno temu, za górami i za lasami, żył sobie piękny chłopiec, w którym kochały się wszystkie nimfy. Mogły sobie tylko do niego powzdychać, bo wstrętny arogant był nieczuły na ich wdzięki. Jeśli wtedy kochał tylko łowy, to dziś pewnie nurkowałby w centrach handlowych, w poszukiwaniu wyprzedaży. I gdy pewnego dnia spacerował galerią handlową, jak zwykle dostrzegł w szybie wystawowej swoje odbicie. Zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia, ku tragedii nimf i Vicewersów Dzikich. Ślepo zapatrzony i autozamiłowany nie dostrzegł kochającej się w nim nieprzytomnie nimfy Echo, która wylała na posadzkę morze łez. Wkurzony administrator owego centrum handlowego czyli Afrodyta, nie mogąc zdzierżyć łez rozpaczy jednej i łez wzruszenia drugiej strony zamieniła chłopaczka w kwiat. Tak. Zgadliście. W Narcyza.

Narcyz i Echo - Johann William Waterhouse (1903)
Narcyz i Echo – Johann William Waterhouse (1903)

Korporacyjne zachowania podlegają najróżniejszym modom niczym rynek. Nikt lepiej nie potrafi ich parafrazować niż Scott Adams w serii o Dilbercie. Mody w polskich firmach z kolei pojawiają się najczęściej w wyniku trzech zdarzeń:

  • szef wypatrzył i mu się spodobało,
  • manager wypatrzył i umiejętnie przekonał szefa, że ma mu się to podobać,
  • agencja lub współpracująca firma wypatrzyła i umiejętnie przekonała zarząd, że dziś to wszyscy robią i trzeba być „trędi”, dzięki czemu nagle wszystkim zaczyna się to podobać. Najlepiej, żeby było amerykańskie, bo wtedy można podwoić fakturę.

W dwóch pierwszych przypadkach, firma albo nie ma kasy i robi to sama albo wynajmuje speców. Pierwszy, to tak zwany „projekt wykonany sposobem gospodarczym”. Nie będę się o tym rozpisywał bo nie mam niczego na uspokojenie pod ręką. Drugi, czyli kiedy firma ma kasę, wynajmuje profesjonalistów czytaj „fachowców od reklamy/ pijaru/ promocji/ brandingu” (niepotrzebne skreślić).

Fachowcy mają albo dobrą gadkę, albo złą. Zła Gadka polega na solennym obiecywaniu, że wszystko będzie genialnie, uda się i będzie to najlepszy projekt świata. Dobra Gadka polega na poszukiwaniu zagrożeń, dyskusji o wątpliwościach i ryzykach, które trzeba ograniczyć. W pierwszym przypadku czyli zaklinaniu rzeczywistości najczęściej kończy się marnym projektem i wysoką fakturą.  W drugim, genialnym efektem i fakturą w tej samej wysokości.

Od kiedy wymyślono rejestrację dźwięku i obrazu oraz sprzęt klasy amatorskiej, firmy zaczęły kręcić filmy. Najczęściej w zespołach handlowych, gdy wykorzystywano je do ćwiczeń z negocjacji. Było z tym zawsze sporo śmiechu, zabawy bo dla osób nie obytych z kamerą sama sytuacja jest zawsze sztuczna i niecodzienna. Nie każdy też akceptuje swoją facjatę na szklanym ekranie. Filmy często omawiano, kasowano i nie było z tym większego problemu.  W innych rejestrowano standardowe zachowania, próbując robić z nich case studies. Wiele firm inwestowało również w profesjonalne scenariusze czy aktorów odgrywających określone scenki. Nauka z wykorzystaniem materiałów filmowych była zawsze dobrze wykorzystanym czasem.

Kiedy nastała era YouTube, w niektórych obudziły się niesamowite skłonności narcystyczne. Oto bowiem, nie dość, że możemy nakręcić film gdy wszyscy są „fun” to na dodatek możemy się nim podzielić z innymi ludźmi. Zróbmy własne Hollywood! Świat kręci się przecież wokół viralowych, zabawnych filmów, libdubów, flashmobów i paru innych takich. Nie możemy być słoikami Europy!

Kręcą. Montują. Śpiewają i tańczą. Każdy bowiem śpiewać może. A tańczyć i bawić? A kto Polakowi zabroni? Wszak każdy z nas zdolności artystyczne ma we krwi, a że najczęściej po japońsku czyli Jako-Tako? I pół biedy, gdy nagrywamy to na własne potrzeby. Drugie pół, gdy genialnie bawiliśmy się przy produkcji tego filmu. To są bowiem nasze emocje i nasze pamiątki. Wewnętrzne. To tak jak z pierwszymi urodzinami naszego dziecka. Będziemy przeżywać silne wzruszenie widząc jak pierwszy raz maluch gasić będzie świeczkę. Ale dla innych, oglądających film w sieci w 99,9% to sztampa. Jedynie 0,01% specyficzne, trudne do zdefiniowania zdarzenie, ma szansę stać się słodkim viralem.  Policz, ile filmów rocznie pojawia się na YT? Ile z nich cieszy się ogólnoświatowym rozgłosem?

Jeśli pracujesz w korpo to nie licz na to, że jakiś materiał „nie wypłynie”. Wypłynie. Dziś, kiedy pracownicy są coraz częściej powiernikami administracyjnymi Facebooka, Twittera czy YouTuba nawet małe firmy są narażone na niekontrolowany wypływ informacji. Przekonała się o tym niedawno pewna agencja brandingowa, składająca się z dwóch właścicieli i asystentki. Asystentkę zwolniono „bo zaszła”, ale nie pozbawiono jej funkcji administratora firmowej strony na Facebooku. Efekt był łatwy do przewidzenia i ujawnianie pikantnych epizodów z życia tej niewielkiej firmy trwało bodajże cały weekend.

Zachowania back-office, szczególnie te rejestrowane, są jak goła pupa marki. Czasem piękne, wzruszające, godne dłuta Michała Anioła czy kreski Leonarda da Vinci. Czasem pospolite lub estetycznie brzydkie, budzące niczym nieskrępowaną litość.  To istna loteria. Za pozorną łatwością  i lekkością profesjonalnych materiałów filmowych, stoi często ciężka praca, umiejętności i wieloletnie doświadczenie. Amatorszczyznę tworzoną na siłę i ze sztucznym entuzjazmem poznać często po słomie wystającej z butów. Lepiej tego światu nie pokazywać.

PS. Pewnie chcecie poznać tajemnicę odróżnienia fachowców od złej i dobrej gadki? To bardzo proste.

Fachowcy od Złej Gadki, to najczęściej dwóch, młodych, nażelowanych Adonisów z ipadami w rękach, wielkich busolach na przegubach i mokasynach. Ich cechą zasadniczą jest spijanie z ust wszelkich słów marketera, strzelanie setkami pochlebstw oraz rozsiewanie wszędzie upojnej woni wazeliny.

Fachowcy od Dobrej Gadki najczęściej najpierw was dokładnie wysłuchają i może nawet rzucą kilka pytań. Potem  dokładnie i sumiennie zrugają od stóp do głów. Merytorycznie, nie osobiście. Czujcie różnicę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s