List Otwarty Marketera 2013

„Moody włożył rękę do słoja, złapał jednego pająka (…) wycelował w niego różdżkę i mruknął: – Imperio! Pająk zsunął się z jego dłoni na jedwabistej nici i zaczął huśtać się na niej jak na trapezie.(…) Różdżka Moody`ego lekko drgnęła, Pająk stanął na dwóch nóżkach i zaczął stepować. Wszyscy się roześmieli (…) – Uważacie, że to śmieszne? (…) A byłoby śmieszne, gdyby ktoś zrobił to z wami? (…) – Mam nad nim całkowitą kontrolę – powiedział cicho Moody, kiedy pająk zwinął się w kłębek i zaczął się toczyć jak piłeczka. – Mogę sprawić, że wyskoczy przez okno, utopi się, wpadnie któremuś z was do gardła …”[1]

W Polsce nie ma Ministerstwa Marketingu. Nie ma w związku z tym do kogo pisać listów otwartych, petycji, skarg, zażaleń czy wniosków. Trudno również określić adresatów wszelkiej maści korespondencji, w której można postulować rozwój i promocję przedsiębiorczości. Polak jest jedną z najbardziej przedsiębiorczych nacji europejskich. Rzekłbym, że nawet z tradycjami. A kluczową kompetencją współczesnej przedsiębiorczości jest marketing, jako umiejętność tworzenia wartości dla firmy, pracowników i klientów.

Niestety, semantycznie pojęcie „marketing” zaczęło być kojarzone pejoratywnie. Odmieniane medialnie na wszystkie sposoby, przez stada laików, słabo pojmujących temat dziennikarzy, zbyt teoretycznych profesorów, zdezorientowanych przedsiębiorców, pożal się Buka ekspertów i chmary bliżej nieokreślonych, uśmiechniętych indywiduów, uważających się za „guru marketingu” (patrz prawo #21) Wiem jak to brzmi. Ale wydaje mi się, że z perspektywy dwudziestego trzeciego roku cierpliwego tłumaczenia i coachingu profesjonalistów w tym zakresie w Polsce i za granicą, mam prawo do pewnych ocen.

Na marketingu znają się wszyscy. Tak samo jak na polityce, ładunkach wybuchowych, lotnictwie cywilnym i procedurach śledczych analizy fizykochemicznej dziecięcego kocyka. Polak jest gardłującym ekspertem przy kolejnej flaszce, autorytatywnym hejterem na Facebooku i mistrzem ciętej riposty na Twitterze. Polak jest mistrzem świata w gadaniu i narzekaniu.

Semantycznie „marketing” jest totalnie trywializowany, pojęcie nabrało medialnie charakteru synonimu oszustwa i manipulacji. Dowcip polega na tym, że z analizy literatury wynika silna, naukowa podstawa tej dziedziny. Tak, marketing staje się na świecie (lub już jest) NAUKĄ – taką samą jak fizyka, chemia, matematyka czy geografia. W mojej ocenie, to kwestia kilku lat.

Współczesne firmy, zarówno te małe jak i olbrzymie, organizacje społeczne, wyznania, partie polityczne, ruchy międzynarodowe, szkoły czy samorządy nie są w stanie funkcjonować (ani konkurować) bez choćby elementów kompozycji marketingowej. Obecność Benedykta XVI na Twitterze, genialna polityka public relations Ambasadora Stephena D. Mull`a w Polsce, strategia medialna Baracka Obamy, tańczący polski ambasador w Chinach czy dzisiejsza konferencja twitterowa Premiera Donalda Tuska i internautów – wskazują na to jak ważna staje się komunikacja, będąca jednym z jego widocznych elementów. Równocześnie słychać chór wszelkiej maści oponentów, dla których public relations i propaganda to to samo. Niestety, arogantów nie odróżniających szczekania propagandy od profesjonalnego dialogu mamy jeszcze całkiem spore stadko. Dziś dziedziny tak tradycyjnie konserwatywne jak dyplomacja czy religia, ulegają powolnym acz znacznym zmianom. Dzięki marketingowi. Największymi religijnymi Marketerami Idei był Mahatma Gandhi, Jan Paweł II czy Matka Teresa z Kalkuty.

Premier dziś na Twitterze, życzył by 2013 rok był Rokiem Polski. W gospodarce, to oznacza również Rok Polskich Marek. Odnoszących sukcesy wewnątrz i w eksporcie. Żadna marka nigdzie nie zaistnieje bez profesjonalnego marketingu. Ale nie rozumianego jako zaklęcie Imperiusa, którego działanie cytowałem na początku notki. Nie jako zestaw narzędzi, dzięki którym ma się ogłupiać, manipulować i sterować ludźmi (a tak marketing pospolicie jest postrzegany). Tu nie chodzi również o dyplomy, których studenci mają pełną szafę. Ale o prawdziwe i praktyczne umiejętności, innowacje, praktykę i odwagę we wdrażaniu ciekawych projektów. I przede wszystkim – zrozumienie istoty i zasad marketingu przez szefów firm, instytucji, organizacji, uczelni czy samorządów. Tutaj chodzi o tworzenie prawdziwej wartości, a nie wciskania towaru do ręki czy ładowania na siłę idei w mózgowe zwoje. Budowanie wielopłaszczyznowych i wartościowych relacji. Osoby, które dziś uważają, że marketing jest narzędziem robienia z ludzi głupców, są po prostu pospolitymi ignorantami. Co nie zmienia postaci rzeczy, że przy jego pomocy można z ludzi zrobić głupców w sposób koncertowy. Powtórzę po raz setny – to nie marketing oszukuje. Oszukują ludzie, używając jego narzędzi.

Polska firma czy marka by przebić się gdziekolwiek – potrzebuje profesjonalnego marketingu. Najlepszy produkt czy kadra dziś już nie wystarcza. Trzeba umieć budować swoje rynki, tworzyć „jeziora”, walczyć o każdy przyczółek, komunikować się najróżniejszymi kanałami, budować lojalność, zaspokajać potrzeby i osiągać zyski. Ostatnią rzeczą, jaką pragnie każdy człowiek, jest „wciskanie towaru na siłę”. Nachalność, nazywana przez niektórych „reklamą” jest coraz bardziej widoczna w mediach, które już nie są w stanie dłużej ukrywać jak bardzo są zależne od reklamodawców. To samo dotyczy idei czy myśli. Jednostronne „wciskanie” przekonań to czysta propaganda. Dlatego tak duże znaczenie ma wzajemna komunikacja.

Dziś potrzebujemy Twórców Rynków. Firm, które będą potrafiły rozwijać istniejące koncepcje marek, tworzyć nowe, podbijać rynki eksportowe, konkurować z podobnymi w swoich kategoriach. Potrzebujemy jak deszczu racjonalnego Wytwarzania ( a nie wyłącznie Usług czy Handlu).

Słowo „marketing” w swym popularnym znaczeniu, doszło w debacie publicznej do swoistego dna. I kiedy tarzało się w tym błocie, piszczało z obłędem w oczach, podniosłem, wytarłem, pocieszyłem i przytuliłem. Czas dojrzał do książki.

[1] Cytat z J. K. Rowling, Harry Potter i Czara Ognia, Media Rodzina, Poznań, 2001, s. 227-228.

Jedna uwaga do wpisu “List Otwarty Marketera 2013

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s