Matka Boska Leninowska

Wiele lat temu, pewną starszą, ludową malarkę – grupa partyjnych bonzów poprosiła o wykonanie portretu Lenina. Ale artystka, z racji wykształcenia, pochodzenia oraz stanu natury  bytowej, nie za bardzo wiedziała o kogo ów szanownemu państwu chodzi. Uczynnie podpowiedziano jej, że chodzi po prostu o namalowanie portretu dobrego człowieka. Malarka wykonała portret. Przedstawiał Lenina modlącego się do Matki Boskiej.

Tę historię opisał Sławomir Koper w książce „Kobiety władzy PRL”. Kim była ludowa artystka? Nieświadomą niczego babuleńką? Ale może  wysoce inteligentnym przeciwnikiem reżimu? Bondem lub Stirlitzem w zakamuflowanym przebraniu? Mamy ten sam fakt. Ale całkowicie odmienną interpretację.

Dziś dzięki mediom społecznościowym, wszyscy staliśmy się nadawcami. Nie tylko faktów i suchych treści, ale również ich znaczenia i emocji. „Medium” stało się pojęciem o wiele bardziej pojemnym. Jeśli ktoś ma 5 mln followersów na Twitterze to czym się różni od stacji telewizyjnej, osiągającej podobną oglądalność wyłącznie w czasie emisji największych, kinowych hitów?  W kontekście opiniotwórstwa naturalnie. Ostatnie lata zmieniły świat „nadawania” w sposób diametralny.

Czy dziś przekazywanie informacji jest wyłącznie propagandą? A może komunikacją? Propaganda jest przede wszystkim poszukiwaniem emocji i wyzwalanie ich w celu podjęcia określonego działania. Prawda, że podobne do słowa „reklama”? Ale w reklamie mamy pewną świadomość celowości działania reklamodawcy. Komunikacja (czytaj: marketingowa) to nastawienie dziś na rzeczywisty i konstruktywny dialog. I to jest często klucz do prawdziwych marek, a nie wydmuszek. Nie tylko marek produktowych – marek osobowych w szczególności.

Ojczyzna propagandy to USA oraz polityka prezydenta Wilsona, przekonująca Amerykanów do poparcia I wojny światowej. Nigdy nie byłaby możliwa na rynkach masowych, bez upowszechniania przekazów przy pomocy prasy, radia, po 1945r. telewizji, a po 1990r. – internetu. Dzięki technikom nazistowskiej i komunistycznej propagandy, stosunkowo niewielka grupa ludzi przejmowała kontrolę nad całymi społeczeństwami. W uprawomocniony i bezlitosny sposób, piorąc mózgi i dążąc do zaszczepiania wyłącznie swoich idei. Techniki propagandy nie dopuszczają dialogu, a wyłącznie prostą, jednostronną akceptację przekazywanych treści. Brak uległości groził zawsze potężnymi retorsjami, o czym przekonywali się zarówno niemieccy antyfaszyści, jak i przeciwnicy Czerwonych Khmerów. Brak akceptacji dla wyznawanej przez system idei kończył się zawsze retorsją czy swoiście pojmowaną „reedukacją”. Najczęściej w specjalnie do tego celu tworzonych obozach. Skuteczna propaganda była efektywniejsza od społecznego bata – kreowała bowiem wzorzec „idealnego wyznawcy systemu”  dążąc do automatycznej eliminacji społecznej jednostek odstających od tego wzorca. Po cóż bowiem bat w społeczeństwie, w którym prawie wszyscy wierzą bezkrytycznie w istniejącą doktrynę …?

Wolność komunikacji jest dobrodziejstwem demokracji. Skutkuje poszukiwaniem siły wzajemnego zróżnicowania i dialogu. Umiejętności spojrzenia na te same zdarzenia, z całkowicie różnych perspektyw. Tak jak w Amazonie, gdzie specjalnie przygotowany menedżer obserwuje i prezentuje punkt widzenia klienta.  Klienci oczekują dostaw do 24 godzin? Proszę bardzo – to jest zadanie do rozwiązania przez menedżerów liniowych. Jakże różne podejście od „nie jesteśmy w stanie zorganizować dostaw w tak krótkim czasie”. Tak, to jedno z najważniejszych i najbardziej przeklinanych wyzwań współczesnego marketingu operacyjnego – rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki, cuda zajmują nam trochę więcej czasu.

Aż do początków ery internetu, wiele firm budowało swoją pozycję rynkową wyłącznie w oparciu o klasyczne metody propagandy. Stworzyć markę i medialnie wbić w głowę potrzebę jej posiadania. Wykreować rynek dzięki aktorom, władcom show biznesu, dziennikarzom czy wielkim tego świata. Nierzadko jedno słowo lub jeden gest tworzył obszar wart miliony, a może i miliardy. Czy świat mody ostatnich lat zaczynał się wyłącznie w pokoju Anny Wintour? Ilu dziś światowych blogerów modowych potrzeba by zmienić ten stan?

Efekty gry emocjami w propagandzie są żałosne. Oto pewna pani w niedzielne popołudnie pisze na blogu, że biznesmeni nie przekazali pieniędzy na ślub stulecia. Mija się całkowicie z prawdą, ale news rozgrzewa wiele klawiatur. W innym miejscu, cytat fana wpisywany jest w usta pewnego polityka. Co wywołuje dyskusję o faszyzmie, nacechowane propagandą różnych opcji politycznych. Za chwilę ten sensacyjny obraz sytuacji podchwytuje jeden z dzienników.  Oto przez prawie dwa dni, pół kraju próbuje zarazić się emocjami wokół dziury w ziemi.

Media w postępie geometrycznym, zwiększają chęć karmienia czy wręcz futrowania się emocjami, przy których rzetelna analiza faktów przestaje mieć znaczenie. Jeśli osoba znana napisze coś kontrowersyjnego na publicznym profilu – za chwilę jego słowa zostaną przekręcone, a sprostowania nigdy nikt nie ujrzy. Prywatne zdjęcie, stanie się bohaterem tabloidów, a niewinna notatka wywoła konieczność tłumaczenia, że nie jest się wielbłądem.  Świat, którego obraz budowany jest wyłącznie w kontekście emocji, a nie racjonalnej analizy faktów, kończy się wizją świata dystonicznego z książki i filmu „Fahrenheit 451”.

Różnice pomiędzy propagandą, a komunikacją są zasadnicze. I choć cała dziedzina public relations może korzystać z narzędzi zarówno z jednej jak i drugiej strony – wielu z uporem maniaka kojarzy ją wyłącznie z propagandą. Nazywanie „propagandy” – „pijarowaniem” i stawianiem znaku równości pomiędzy tymi pojęciami świadczy zarówno o braku profesjonalizmu, całkowitym dyletanctwie jak i siłowym wpychaniu całego obszaru marketingu do getta znaczeń pejoratywnych.

Kiedyś dziennikarze w niedzielę spali lub zajmowali się rodzinami.  W świecie mediów elektronicznych, nie ma ani nocy, ani przerw, ani świąt, ani dni wolnych. Burza może zdarzyć się zawsze i wszędzie. Zbójec Gębon powstał z grobu i wspólnie z Lemem śmieją nam się w twarz.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s