Ta przeklęta, różowa mysz

W sierpniu 1990r. pewien niemiecki grafik, Thomas Goletz, chciał narysować wesołego kangurka.  Kreska mu nie szła, w związku z tym przeistoczyła się w mysz. Thomas nie miał disneyowskich ambicji, chciał zrobić fajną postać, która osiągnie sukces komercyjny. Udało się. Już w 2003r. sprzedaż Diddla sięgała 150 mln euro rocznie. Dziś należy do jednych z najpopularniejszych postaci zdobiących segment artykułów szkolnych na przykład w Niemczech.

Według danych Tweenga.de pierwsza piątka „tornistrowo-piórnikowych motywów” to  Gwiezdne Wojny,  Diddl, Tinkerbell, High School Musical i Tweety (Twenga.de, lipiec 2010). Słodki, różowy pyszczek, wielkie uszy i stopy obezwładniają emocjonalnie dziecięce serduszka. I odchudzają portfele ich rodziców.

Któż nie pamięta słodkich oczu Kota w Butach z filmu Shrek, Tweetego z jego słynnym „wydawało mi się, że widziałem kotecka”, najsłynniejszego psa świata, czyli Snoopiego, bohatera internetu Simon`s Cata, czy chociażby szaleństwo Hello Kitty (kotka, wymyślonego przez japońską firmę Sanrio i zaprojektowanego przez Yuko Shimizu w 1974r). Sam projektant, który nie ma nawet jednego metra kwadratowego własnej fabryki, z tantiemów ze sprzedaży tego anielskiego pyszczka, od 2003r. zarobił ponad miliard dolarów. Hello Kitty pojawia się na ponad 50tys. produktów w ponad 60 krajach. Asortyment produktów sygnowanych HK pojawia się na lalkach, breloczkach, kartkach pocztowych, ubraniach, akcesoriach szkolnych, ręcznikach, okularach, torebkach, tosterach, telewizorach, masażerach, sprzęcie komputerowym, produktach kolekcjonerskich czy  Airbusie A 330… Dobrze zaprojektowana maskotka, potrafi naprawdę podbić świat. Dla jednych jest symbolem kiczu i konsumpcjonizmu. Dla innych, miłym oku, słodkim przedmiotem pożądania. Jeszcze dla innych, źródłem solidnych dochodów czy źródłem zatrudnienia. Model licencjonowania, umożliwia twórcom skoncentrowanie się na tworzeniu i projektowaniu oraz marketingu, ponieważ całość produkcji i dystrybucji jest w zasadzie outsourcowana.

Nie sposób tutaj nie wspomnieć o Georgu Lucasie, który film Gwiezdne Wojny zamienił w poligon doświadczalny licencjonowania (tut. merchandisingu), osiągając o wiele większe przychody ze sprzedaży tychże praw, niż z dystrybucji samego filmu. Ale i rodacy mają swoje osiągnięcia: w czasach, gdy królowali na polskich ekranach Czterej Pancerni i Pies oraz Stawka Większa niż Życie, jak Polska długa i szeroka, zalewani byliśmy lusterkami z Lidką i Marusią, breloczkami z Szarikiem czy pistoletami z Hansem Klossem. Podobno sami aktorzy niewiele z tego mieli, ale niejeden prywaciarz zarobił na garnek ciepłej strawy.

Dziś w każdym sklepie, jesteśmy obezwładniani emocjonalnie maskotkami Euro 2012. A raczej ich całkowitą kiczowatością, nieporadnością i bylejakością. Pomijając już drobiazg, że Sławek i Sławko, zaprojektowany przez Warner Bross jest bliźniaczo podobny do Trixa i Flixa z tej samej stajni, przygotowanych na Euro 2008. Może to jakiś piekielny przypadek ? Koszulki reprezentacji też mamy bliźniaczo podobne do … rosyjskich i tureckich.

Równocześnie nie lepsze są  oficjalne emblematy EURO 2012. W specyficzny sposób zdobiące dziś wystawiane w sklepach w coraz większym pośpiechu szklanki, podkładki, koszulki, gadżety, notesy, długopisy, breloki czy buty. One również obezwładniają. Kiczowatością. I wszak de gustibus non disputandum est, to w świetle tego jak rozwinął się świat designu oraz licencjonowania przez ostatnie 30 lat, jest wiele różnorodnych wzorców i sporo ciekawych projektantów, z których doświadczeń można było skorzystać.

Polska i Ukraina zainwestowały miliardy w stadiony, drogi, koleje, lotniska czy hotele. Hasło „Euro” na wielu zaczęło działań niczym kocimiętka na złotego cielca. Ten cały bałagan i cała infrastruktura, zostanie oczywiście na miejscu. Dla niektórych samorządów, z bólem głowy jak zapewnić utrzymanie później niejednemu obiektowi, bez dokładania z lokalnej kiesy.

W światowy konkurs na maskotkę-przytulankę, którą pokochają dzieci fanów futbolu, niewątpliwie ich matki i skrycie tatusiowie, nie zainwestowaliśmy w zasadzie wcale. Coś ważnego dla marki tego wydarzenia, co Laura Ries nazywa Visual Hammer, potraktowaliśmy nonszalancko, po macoszemu i ze swoistą pogardliwością czy wręcz nieprofesjonalnie.

To właśnie owe maskotki powinni zwozić tonami do domów, fani po zakończeniu mistrzostw, a nie chińskie spodki czy gipsowe syrenki z napisem Warszawa. Świetna maskotka godna jest nocnego stolika każdego dziecka. Czy komuś trzeba tłumaczyć jak wielka jest wartość prawdziwej, nocnej przytulanki?

Sztuka marketingu to sztuka również dobrej, komercyjnej estetyki. Nie tylko podobającą się masom, ale również ową estetykę kształtującą.  I być może Diddl, Hello Kitty czy poczciwy Tweety, mogą wydawać się kontrowersyjne, to biją na głowę wszelkiej maści projekty, przy których ich autorom zabrakło pomysłu, warsztatu, doświadczenia albo wszystkich elementów naraz.   Obawiam się, że po zakończeniu mistrzostw, wiele z właśnie wyprodukowanych i wprowadzanych do sprzedaży gadżetów, zalegać będzie magazyny. Głównie dlatego, że bez względu na cenę, nikt ze wspomnianych względów nie będzie chciał ich kupić. Obym się mylił.

PS. Na dobranoc, z cyklu Bajek dla Dorosłych – La Linea, kolejna, genialna w swej prostocie postać, którą wielu jeszcze chyba pamięta.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Ta przeklęta, różowa mysz

  1. marti76

    zgodzę się, popełniłam swego czasu 3 artykuły prasowe w bliskim temacie, m.in. gadżetów pamiątkowych z W-wy i kilka lat temu prym wiódł… metalowy przycisk do papieru w kształcie syrenki lub PKiN 🙂
    pozdrawiam

  2. marti76

    zgodzę się, kiedys w 2 pismach turystycznych i marketingu Miejsc / Brief popełniłam artykuły własnie w temacie gadzetów, z naciskiem na promujące skutecznie Wwę, 5 lat temu np. najbardziej z pamiątką z Wwy kojarzył się przycisk do papieru z syrenką czy PKiN 🙂 poza zdjeciami oczywiscie 🙂
    pozdrawiam serdecznie
    Marta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s