Ci szczerzy, napruci Polacy

Prawdziwe rozmowy rodaków, zawsze toczyły się przy wódce. Nie żeby zaraz padać pod stół. Nie żeby zaraz alkoholizm. Ale alkohol był zawsze „eliksirem szczerości” otwierającym niektórym oczy. „Picie z kimś” było też synonimem nawiązywania przyjaźni.

Dziś dynamicznie rozwija się koncepcja baru typu „Przekąski-Zakąski”. Nawiązujących do socjalistycznych wyszynków, ale tak naprawdę mające swe źródła w międzywojennej Polsce. Tworzą się specyficzne miejsca, nad którymi unosi się swoiste echo genius loci.

Na otaczającym nas oceanie hipokryzji, powstają wyspy, na których można szczerze porozmawiać.

To dziś cenne doświadczenie. Bez zbędnych ozdobników i wygód. Win, cygar i pufiastych foteli. Na stojąco. Wódka. Śledź. Tatar. Tanio.

Tu między sobą (głównie panowie) mogą rozwiązywać konflikty. Rozładowywać emocje. Twarzą w twarz. Bez pięści. Bez prawników. Tu właściciele konkurencyjnych firm, podadzą sobie ręce i ustalą proste reguły gry. Tu eurodeputowani rozładują napięta atmosferę. I zwaśnieni kumple, wytłumaczą sobie krótko, zwięźle i na temat, w czym leży problem.

Do roboty Rodacy. Jak nie wzięliśmy ich nadgryzionym jabłkiem, to może da radę świeżym śledziem.
Format gotowy. Nic, tylko podb(p)ijać Europę.

PS. Z dedykacją dla Piotra Bałtroczyka. Genialnego w skeczu „Żarówka”. Obejrzyj! 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s