Pół kilograma orła w gazecie

Miało być na poważnie. Patriotycznie. I z fanfarami. Miałem się zżymać. Wściec. I wygarnąć prosto w oczy co o tym myślę. Ale tak nie będzie. Przez Tomasza Olbratowskiego. Przypomniał dziś rano znaną scenkę z czasów, gdy w sklepach królowały puste półki. Klient wchodził do mięsnego i pytał „ – Co jest ?. – Ja jestem – padała odpowiedź ekspedientki. – To poproszę pół kilograma orła – puentował klient. Dla niewtajemniczonych – w socjalizmie państwowe godło wisiało nieomalże w każdym miejscu uważanym za publiczne.

Dziś doświadczamy po raz kolejny próby przekucia patriotyzmu na konkretne pieniądze. Na dodatek niewiele można z tym zrobić. Chyba, że administracyjne ktoś naruszy niezależność podejmowania decyzji przez PZPN. Umowy zostały podpisane. Teczki zapięte. Wydaje się, że przez najbliższe dwa lata reprezentanci polskiej drużyny narodowej nie będą całować godła państwowego po każdej strzelonej bramce. Być może znajdą inne miejsce.

Opinia internautów jest bezlitosna. 91% uznało tego typu działanie za karygodne. Niemniej, dla PZPN ważniejsza jest zasada „sorry Winnetou, ale biznes is biznes”. Czy jest przekonywujący argument, że spośród 52 federacji zrzeszonych w UEFA, tylko 6 ma godło narodowe na koszulkach ? Do mnie on nie trafia. Większość znaczy większość – nie znaczy, że ma rację.

Wydaje się ( i jest to tylko moja spekulacja), że doskonale wiedziano, że całe przedsięwzięcie będzie kontrowersyjne dla przeciętnego odbiorcy. I nie chodzi tu o kwestię rewolucyjnych zmian. Te bowiem są zawsze przyjmowane z dumą, pod warunkiem, że są korzystne dla tak zwanego „dobra ogólnego”. Ta zmiana wydaje się być korzystna wyłącznie dla PZPN. Z pominięciem wspomnianego „dobra”. Oczywiście, nikt nie powinien wtrącać się w niezależność decyzyjną tego rodzaju organizacji. Ale jeśli aspiruje się do reprezentowania prawie 40 milionowego narodu, to wypadałoby najpierw wysondować efekty tych rewolucyjnych zmian. Jednak z wypowiedzi rzecznik prasowej PZPN, wynikało jednoznacznie, że badania dotyczyły jedynie samego logo, a nie użycia go w kontekście zastąpienia godła na koszulkach reprezentacji. Wydaje się, że w tym drugim przypadku, wyniki byłyby zgoła odmienne. Ale nie od dziś wiadomo, że jeśli chce się zrobić badania „ z tezą” to nie jest to zbyt skomplikowane.

W moim przekonaniu, każda organizacje, którym przypadł zaszczyt reprezentowania kraju, powinny kierować się czymś więcej niż własnym interesem komercyjnym. Inaczej dochodzimy do sytuacji „kupczenia” wartościami, które nie są przeliczalne na pieniądze. Szczególnie dzisiaj, kiedy najróżniejsze grupy społeczne zupełnie odmiennie pojmują patriotyzm. A piłka nożna była zawsze sportem, który łączył Polaków, we wspólnych smutkach czy radościach. Koszulka z orłem była zawsze elementem narodowej dumy. Wątpię czy logo PZPN, choćby najwspanialsze, będziemy obdarzać podobnym uczuciem …

Drugim, tragikomicznym elementem tej historii, jest nadzwyczajne podobieństwo koszulek narodowych, do rosyjskich i tureckich. Aż dziwne, że to zagadnienie zniknęło gdzieś w odmętach różnych informacji na ten temat.

Nie jestem w stanie ocenić, czy był to zabieg świadomy czy nie. Wydaje się, że koszulki drużyn narodowych, podobnie jak stroje olimpijskie, powinny być specjalnie i starannie zaprojektowane. Tylko dla tej drużyny i tylko na dane wydarzenie. Które nie zdarza się codziennie. Na dodatek to właśnie Polska jest jego gospodarzem. Pisząc krótko – koszulki polskiej drużyny narodowej, powinny być w tym roku wzorcem dla świata, zaprojektowanym przez tuzy designu i wykonane z najbardziej innowacyjnych materiałów. Czy bylibyśmy w stanie pokazać, że taki banał jak strój sportowy może być unikatowy ? Jestem przekonany, że tak. Niestety, wydaje się, że szara rzeczywistość skrzeczy. Wzór wzięto „ z półki”, z katalogu już dostępnych i jedynie zaadaptowano go do polskich celów. Mogę określić to jedynie używając dwóch słów. Obciach & Żenada.

Mam nadzieję, że koszulki PZPN nie odniosą wielkiego sukcesu komercyjnego i zalegać będą magazyny producentów. Wierzę również, że polskie czy chińskie firmy staną na wysokości zadania i wyprodukują mnóstwo koszulek z godłem narodowym, które staną się rynkowym hitem. Ostatecznie nic lepiej nie wpływa na podejmowanie decyzji, jak towar, który nie cieszy się zainteresowaniem rynku.  I być może będzie to najlepsza lekcja współczesnego patriotyzmu.

[14/11/2011] ad vocem

„Nike walczyło z PZPN o orła” 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s