Erflajty w propagandowej rządówce

Przez ubiegły rok, zdarzyło mi się korzystać  z różnych linii lotniczych. SAS, Wizzair, Southwest, US Airlines, Lufthansa. Nie korzystałem ostatnio z usług LOT w zasadzie do wczoraj.  Nasz narodowy przewoźnik, zawsze wzbudza we mnie pozytywne emocje, człowiek czuje się prawie jak w domu. Jest to chyba jedyna linia, która przez posiłkiem podaje chusteczki odświeżające, co jest świetnym rozwiązaniem. Niemniej, zdarzają się sytuacje, gdzie ma się wrażenie, że Polak na pokładzie traktowany jest trochę jak obywatel drugiej kategorii.

„Podczas startu i lądowania nie należy używać telefonu ani żadnych innych urządzeń elektronicznych” – to jasne dla każdego, kto kiedykolwiek leciał samolotem. Takie komunikaty pojawiają się zawsze przed startem i lądowaniem.  Ale technika ewoluuje i po to, żeby ludziom ułatwić życie, wymyślono „tryb samolotowy” .

Jak sama nazwa wskazuje, „tryb samolotowy” (Air Mode) służy do wyłączenia wszystkich funkcji nadawczo-odbiorczych w telefonie komórkowym. Urządzenie staje się typowym odtwarzaczem filmów, muzyki, elektronicznym notatnikiem czy ramką do zdjęć. Opis szczegółowy tego trybu w iPhone 4 znajduje się tutaj [po angielsku] [po polsku]. Nigdy, absolutnie nigdy nie miałem problemów z personelem pokładowym z tego powodu. Jeśli zadawano mi pytanie, wystarczała informacja, że telefon pracuje właśnie w tym trybie. W każdej chwili, mógłbym również wyjaśnić tę opcję lub pokazać ikonkę samolotu na ekranie. Oczywiście, cały czas mówimy o sytuacji lotu, a nie procedury startu lub lądowania.

Ale nie w LOT … W środku rejsu, tuż po komunikacie kapitana o wysokości i pogodzie, słyszę [J] od przechodzącej stewardessy [S].

[S](raczej oschle) Czy Pan UŻYWA telefonu?

[J] – Tak,  jest w trybie samolotowym (airplane mode)

[S](raczej burkliwie) PROSZĘ WYŁĄCZYĆ ! Żadnych ejflajtów !! Żadnych erflajtów !!

Koniec dyskusji. Nie dowiedziałem się co to jest „erflajt” – zakładam, że to sformułowanie żargonowe pracowników LOT, pochodzące od słów „air flight”. Moja znajomość angielskiego nie pozwala mi na ogarnięcie ich sensowności, pomimo rozumienia znaczenia …

Chwilę później, arogancki głos stewardessy, zamienia się w ciepły i słodki. Z głośników pokładowych słyszymy o najnowszej promocji na bilety LOT, które należy niezwłocznie rezerwować na stronach www. Czyli innymi słowy – blok reklamowy na wysokości 10tys. metrów.

Kilka konkluzji ( z dobrego serca, nie „wyzłośliwionych”)

  • fora internetowe pełne są niejasności w zakresie reakcji polskiego personelu pokładowego na tryb samolotowy. Może warto w końcu coś z tym zrobić, w zakresie modyfikacji  wewnętrznych procedur lub po prostu zwykłego douczenia się. Dziś coraz więcej telefonów jest wielofunkcyjnych. ” Airplane Mode” został wymyślony właśnie po to, żeby korzystać z urządzenia w myśl obowiązujących przepisów lotniczych. Inaczej byłoby to bez sensu. W innych liniach nie ma z tym najmniejszych problemów. SAS już w 2003r. szczycił się, że jest pierwszym przewoźnikiem na świecie, dopuszczającym użycie tego trybu podczas lotu. [ SAS First Airline To Support Airplane Mode Feature]
  • gdybym chciał być arogancki, napisałbym tak: nie po to zapłaciłem za bilet LOT, żeby słuchać reklam przewoźnika w formie komunikatów pokładowych (mając świadomość, że na pokładach swoich samolotów, może robić to co mu się żywnie podoba).  Wyjątkiem jest sytuacja zachęty do zakupów w sklepie wolnocłowym, ale jest to bardziej informacja o fakcie rozpoczęcia sprzedaży  i odniesienie do istniejącego katalogu.  Nie spotkałem się nigdy, na pokładzie żadnych linii lotniczych, z sytuacją reklamowania swoich usług w taki sposób. Osobiście, uważam to za bardzo prostacką formę reklamy, ponieważ dość perfidnie wykorzystuje specyfikę sytuacji oraz wzmożoną uwagę pasażerów na przekaz z głośników. Uważam, że jest to nieetyczne. Tym samym Ebraer zamienił się w typowy wóz propagandowy …

I na zakończenie.

Oczywiście notatki do tego wpisu musiałem zrobic odręcznie, a nie w iphonowym notatniku. Zrobiłem je długopisem. Pożyczonym. W LOT-owskim „Kalejdoskopie”.  Najśmieszniejsze, na stronie „Znajdź najlepszą cenę na lot.com”.  Zupełnie przypadkiem.

Jedna uwaga do wpisu “Erflajty w propagandowej rządówce

  1. Jacku,
    śmieję się i aż boję się napisać swojego chorego pomysłu. Napisałeś „Osobiście, uważam to za bardzo prostacką formę reklamy, ponieważ dość perfidnie wykorzystuje specyfikę sytuacji oraz wzmożoną uwagę pasażerów na przekaz z głośników;”
    Wyobraź sobie – za chwilę pełną parą ruszy reklama polityczna, wybory za kilka miesięcy, a Ty siedzisz w samolocie na ładnej wysokości i nie możesz wyjść 😉
    Widzę to ;)))))
    Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s