O polskiej promocji chowaniu

Dziś w „Rz” wyczytałem, że świat gra Chopina, zupełnie inaczej niż my.

„Tegoroczny konkurs potwierdza postępujący kryzys naszego szkolnictwa hołdującego tzw.  stylowemu wykonawstwu muzyki Chopina i anachronicznemu poglądowi, że pianista jest jedynie przekaźnikiem myśli kompozytora. W dobie postepującej uniformizacji świat tymczasem szuka indywidualności, artystów, którzy potrafią odróżnić się od innych. Jedni chcą zwrócić na siebie uwagę tylko ekstrawagancją, inni na szczęście – oryginalną interpretacją”. {Rzeczpospolita/ 18-10-2010 A21 „Świat gra zupełnie inaczej niż my” J.Marczyński]

Konkluzja ? Niech żyje kreatywność. Niech żyje Marketing Chopinowski.

Kilka stron wcześniej, kandydat na prezydenta Warszawy, Czesław Bielecki napisał:

„Skuteczności nie zastąpi marketing polityczny”.

Konkluzja ? Kandydat na prezydenta stolicy RP nie odróżnia marketingu od propagandy. Albo nie jest na bieżąco. Przynajmniej jeśli chodzi o stan wiedzy o efektywności marketingu.

Te dwa drobne elementy pokazuje rozdźwięk, pomiędzy tym co jest istota działań marketingowych, a tym jak sa postrzegane w gronie aspirujących do miana samorządowych decydentów.

Kilka tygodni temu, gościli na seminarium Al i Laura Ries. Światowe osobistości brandingu w Polsce. Znaczy się, guru. Pierwsza liga. Kształtujący serca i umysły marketerów na cały świecie. Ile znali polskich marek ? Całkiem okrągła liczbę. Kulistą jak jajo…. Zadałem sobie wtedy pytanie – czyja to wina ? Riesów ? Ponieważ się nie przygotowali do seminarium w sposób uwzględniający lokalne marki ? A może organizacji odpowiedzialnych za promocję ? Jak to bowiem może być, że przedstawiciele światowej ligi wiedzy o marketingu na świecie, nie znają żadnej naszej marki ? Czyżby żadne z działań promocyjnych, nie uwzględniało tego typu kół opiniotwórczych ? Ludzi, którzy przez cały rok robia roadshow po świecie i opowiadają ciekawe historie o fascynujących markach. Jak to jest, że nie przemyciliśmy im swojej ?

Magda Gessler napisała wczoraj na Facebooku, że mamy najlepszą wołowinę na świecie. I potwierdziła to ceną. Chwała jej za to. (Magdzie Gessler i wołowinie naturalnie). A gdzie są komunikaty, że kiepska kawa w Paryżu, kosztuje tyle, co w Polsce posiłek w knajpie średniej klasy. Gdzie informacje, że śniadanie w naszym byle trzygwiazdkowym hotelu, to wyżerka godna włoskiego pięciogwiazdkowca. Ci, którzy doświadczyli „śniadań kontynentalnych” we Francji. Włoszech czy USA doskonale wiedzą o czym piszę … (wszystko w skali mikro …).

Gdzie jest przebijanie się do masowej świadomości ? Kiedy Obama eskerminuje muchę, pół świata to pokazuje. Kiedy spada godło USA – również. To już nawet premierowi Putinowi dziewczyny dedykują swój kalendarz, czego nie omieszkają odnotować światowe agencje. Ktoś powie „hapenerstwo”, „tani poklask”. Być może, ale we współczesnym świecie przebić się przez mętlik informacji, można jedynie fascynującym ambientem (analizując relację kosztów do efektów). Radosnego ministra finansów Szwajcarii pokazał cały świat.

Konkuzja: twórzcie pozytywne eventy, przebijające się do masowej świadomości.

Istota polskiej promocji, nie może być roztańczony i rozśpiewany folklor śpiewno-tańcujący, przypominający buraczana propagandę. Róbmy to ze stylem, klasą i czymś co określa się „estetyką marketingu”.

Ostatnio wiele się dowiedziałem o projekcie „Chopin”. Nawet w nim uczestniczyłem, podpisując i fotografując fortepiany. Moknąc na deszczu i marznąc na Skwerze Kościuszki, trwając na koncertach J Usłyszałem też o biciu rekordu Guinessa w tanczeniu poloneza.

Fajny pomysł. Tylko dlaczego w pierwsze parze, nie tańczył wielki przyjaciel Polski – Bono, razem z przebranym za kobiete Brucem Willisem ? A w drugiej parze – Edward Ącki z kobietą przebraną i ucharakteryzowaną  na królową Elżbietę ? Za ostre ? Ale co to za potrawa bez odrobiny pieprzu ? Nie wierzę, że światowe media, szczególnie kolorowe, nie odnotowałyby obficie tego rodzaju faktu.

Konkluzja : nie można uważać, że event promocyjny w jakimś kraju uda się szczególnie bez udziału lokalnych celebrytów.

Magda Gessler dobrze pisze o polskiej wołowinie. Na You Tube powinno już być 50 przepisów, jak z tego świat może zrobić fajne potrawy. A jeśli już przy YT jesteśmy. Kto zabronił zrobić internetowy konkurs Chopinowski (nagraj film, wyślij), w podobnym formacie jak „Orkiestra You Tube” ? Z finałem w Warszawie ? Podczas finału konkursu Chopinowskiego ? Szkoda, moim zdaniem mógłby to być ciekawe wydarzenie, wzmacniające zaówno media relations samego konkursu jak i poszerzające wiedzę o Polsce jako taką.

Wyjdźcie pora ramy własnych ograniczeń. Panie i Panowie – przestańcie myśleć jak urzędnicy, zacznijcie myśleć jak przedsiębiorcy.

Polska promocja potrzebuje rewolucji, tak jak Magda Gessler rewolucjonizuje gastronomiczne przybytki. W tek mikroszkółce zarządzania, ujawniane jest cwaniactwo, niewiedza, mędrkowanie, brak chęci zmian i oczekiwanie cudownych recept na całe zło. Pani Gessler wchodzi i robi reengineering procesów. Bywa ostro. Ale przy skokowych zmianach, musi tak być. Nie zawsze się udaje. Normalna. Ale tego potrzebujemy. Konkretów. Mechanizmów i procesów. Narzędzia są, potrzeba tylko woli, decyzji i twórczych organizmów.

Konkluzja: mniej P (pieprzenia) więcej D (działania)

Trójkąt Briefu nie może być trójkątem bermudzkim. Raczej kociołkiem, w którym samorządy, władze i biznes budują strategię, przekładająca się na efektywne działania. A nie kolejne setki tysięcy wydawane na różnorodne nośniki czy bladawe akcje promocyjnej. Ku uciesze zarabiających na tym agencji czy włascicieli nośników. O domorosłych twórcach samorządowych strategii promocyjnych, nie wspominając.

W 1996r. postulowałem przeznaczanie 1% budzetów samorządów, na promocję. Porównajcie to z istniejącymi środkami. Do wybudowanych hoteli, ktoś musi przyjeżdzać. W knajpach, jeść. A po wybudowanych stadionach na Euro, nie powinien hulać wiatr.

Siłą polskiej promocji, powinny być otwarte na zmiany umysły. A nie skostniałe i zapiekłe uprzedzenia czy duchy przeszłości. O partyjniactwie nie wspominając. Ważne jest to co będzie jutro, a nie to co było wczoraj.

Mamy potencjał. To od nas zależy czy z szarych, niepozornych brył samorządowych pomysłów, ociosany diamenty. 100 Ollinsów za nas tego nie zrobi.

W polskiej promocji, potrzebujemy duszy, wolności, kreacji, luzactwa – „błękitnooceanowości” po prostu. Skończmy ze sztywnym, urzędniczym gorsetem. Poprawnością polityczną. Projektami akceptowanymi przez urzędnicze gremia, nie mające bladego pojęcia o mechanizmach komunikacji marketingowej.

Sztuką jest nie przesolić. I nie przepieprzyć. Sztuką jest równowaga. Podstawa każdej kuchni. Podstawa każdego dobrego wina. I to jest artystyczna kuchnia marketera. Mam nadzieję, że Grzegorz Kiszluk w polskiej promocji , będzie Magdą Gessler w kuchni J

Zacznijmy w końcu nazywać rzeczy po imieniu. Bzdurne projekty i wywalane pieniądze. Pokażmy je. Żadna sztuka wydac 10 mln EUR jeśli się je ma. Sztuką jest je dobrze w tę promocję zainwestować.  Osobiście, spotkałem bardzo mało urzędników myślących jak przedsiębiorcy. Wielu z nich w Gdyni J  Moim zdaniem bronią się najlepiej twórcze struktury oparte o agendy samorządowe i formuły partnerstwa publiczno-prywatnego. Ale to żadna tajemnica, świat w sensie marketingu terytorialnego działa tak od wielu lat.

STARE nie kocha radykalnych zmian, prawda Pani Magdo ? J „Kuchenne rewolucje” udowadniają to co tydzień. STARE będzie zawsze się bronić przed NOWYM. „Siłom i godnościom osobistom” – cytując klasyka

NOWE potrzebuje mocnych i konkretnych argumentów. Umiejętności przekonywania i skuteczności. Gładką mową i politykierstwem, nigdy nie zastąpimy żmudnego budowania marek lokalnych, czy marki kraju.

Polska da się lubić. Powinniśmy tylko o tym umiejętnie opowiadać. Polecam Setha Godina .

PS. Mam nadzieję, że Laurze Ries smakował ufundowany przeze mnie oscypek. Tylko tyle byłem w stanie zrobić w ramach tego seminarium J)

 

Moje pytania do Ollinsa:

  • Twarze Polski – kto Pana zdaniem powinien być „ambasadorem marki Polska” ?
  • Jakimi konkretnie działaniami, przemycać informacje o Polsce do światowych mediów ?
  • Jakie 3 konkretne atuty Polski, należy wzmacniać i promować na świecie ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s