Krzew i Cielstwo niepospolite

„Żyjemy w czasach postpolityki, gdzie wiele ważniejsza od treści jest forma, show. Palikot wie, jak to się robi. Zamiast budować struktury, będzie organizował ludzi wokół siebie przez Facebooka, co zresztą już mu się udaje”. (Dr Ryszard Kessler, Uniwersytet Zielonogórski) [Angora nr 42 str. 12, „Lewicowy prawicowiec”]

Być może kiedyś trzeba było mieć Jedną Wielką Mądrą Ideę. Przedstawianą przez Wielkich Krzewicieli Idei. Mądrych i wykształconych. Nierzadko Mądrych i Wykształconych, ponieważ pokazywano ich w tv i opisywano w prasie. O ich mądrości, decydowała częstotliwość pokazywania.

Dziś, dzięki narzędziom internetowym, każdy może być krzewicielem własnych prawd. Mniej lub bardziej oświeconych. Jedna Wielka Mądrość (zarezerwowana wyłącznie dla Wielkich Krzewicieli) traci szybko swój monopol. To oczywiście ryzykowne, wszak trzeba odróżnić ziarno  od plew. (Konia z rzędem temu, kto dziś definiuje precyzyjnie „ziarno” i „plewy”, szczególnie, gdy spotyka się dwóch Bardzo Wykształconych Mądrych Profesorów i na identyczny, trywialny temat mają całkowicie odmienne opinie).

Krzewiona „mądrość” wymaga realnej obrony swoich stanowisk czy koncepcji. Trzeba stanąć twarzą w twarz z kometarzami pod wpisami na blogach, czy odniesienia się do konkretnych zastrzeżeń. Trzeba czasem odnieść się do stanowisk kompletnych idiotów, których w internecie jest na metry, a których jedyną rozrywką jest dokopywanie wszędzie, każdemu, im ostrzej, tym lepiej.

Niektórzy Wielcy bronią się. Nie prowadzą blogów. Nie wchodzą w polemikę z „szarą masą internautów” rozumianych jako bezmyśne bydło, pijące piwo, oglądające wyłącznie strony pornograficzne czy poszukujące taniej, bezmyślej rozrywki. To naturalna próba obrony własnego status quo.

„Nie jesteś mądry, bo jesteś Profesorem” chciałoby się rzec. Wszak w przeciwieństwie do chociażby systemu edukacji amerykańskiej, twórczy dialog, polegający na krytyce i podważaniu powszechnie uznanych teorii, jest nadal rzadkością. To bowiem wymaga nie tylko solidnej wiedzy akademickiej, ale (i chyba przede wszystkim) umiejętności komunikowania się, zamiany trudnego przekazu w jasne i przejrzyste treści. Zresztą dziś, nie jest sztuką recytowania na pamięć setek regułek. Sztuką jest wyszukiwanie, analizowanie i twórcza zamiana informacji w wiedzę oraz efektywne jej wykorzystanie.

W niemrawych dyskusjach niektórych intelektualistów, brakuje elementów rozumianych jako „marketingowe”. Ale nie „populistyczne”. Nie nastawione na wypieranie mózgów. Nie „propagandowe” zakładające jednostronny przekaz.

Dziś, nawet najwspanialsze teorie, konkurują między sobą. Walczą o naszą uwagę. Każdy może być twórcą i tworzywem. W sieci nikt nie pyta nikogo o dyplomy. Liczy się to co masz do powiedzenia jak i sposób w jaki to zrobisz. Oraz na ile swoje tezy potrafisz obronić.

Świat autorytarnych mędrców „mądrych wyłącznie dlatego, że się mądrze mądrzą” skończył się wraz z początkiem sieciowej demokracji.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s