Dziś Przesyłkę Dostarczymy

Zamawiasz coś ze sklepu internetowego. Dziś trudno o większy banał. Wybierasz opcję dostawy pocztą kurierską. Banał do kwadratu. W zasadzie powinno być zgodnie z zasadą „plug & forget”. Ale nie jest. I tutaj zaczyna się cała zabawa.
To nie Ty jesteś zleceniodawcą poczty kurierskiej. Ale sklep internetowy. Wypełniasz tylko te elementy zamówienia, które tenże sklep Ci dostarczy. Nic więcej, ani nic mniej. A o co idzie gra ? Oczywiście, jak bywa najczęściej w procesach – o sprawną komunikację.
Większośc firm kurierskich, robi dziś tak. Internetowo możesz sprawdzić status przesyłki. Wpisujesz numer i najczęściej dowiadujesz się, że została wydana już kurierowi. Ale nadal nie wiesz, kiedy do Ciebie trafi. O 8:00 ? A może 18:00. W południe ? A może tuż po 20. Tego nie wie nikt … Przynajmniej dopóty, dopóki kurierom nie wszczepią jakiegoś GPSa (nieważne gdzie), umożliwiającego ich identyfikację na zintegrowanym Google Maps …
W normalnych firmach kurierskich albo dzwonią do Ciebie rano, albo wysyłają SMSa. Przynajmniej, jeśli mają wątpliwości czy dostawa przesyłki ma być do klienta indywidualnego czy firmy. Lub umieszczają w statusie przesyłki informację ” dostawa w godzinach takich a takich”. I nic więcej nie potrzeba. Wszyscy szanują wzajemnie swój czas. Wszak kurierzy ( najczęściej) poruszają się po ustalonych trasach.
Dziś w zasadzie dowiedziałem się, że mam tkwić od rana w domu i czekać na przesyłkę. Ponieważ sklep internetowy zakwalifikował mnie (bez mojego udziału) do odbiorców prywatnych, a nie do firm. Bywa. O 13:30 zadzwoniłem do firmy kurierskiej „Dziś Przesyłkę Dostarczymy” i dowiedziałem się, że dla mojej wygody paczka przyjdzie po 16 (sic!). Brak kontaktu z kurierem. Brak wiedzy o bieżącym statusie przesyłki. Generalnie, brak aktualnych informacji.
„- Kurier zadzwoni do Pana, kiedy będzie się do Pana wybierał”  usłyszałem. Pięknie. Z praktyki wiem, że kurier dzwoni najczęściej, jak stoi pod drzwiami i nikogo nie ma w domu/biurze … A wtedy bez możliwości teleportacji nie dasz rady. Chyba, ze jesteś piętro wyżej u sąsiadki na herbatce (sic!).

3 uwagi do wpisu “Dziś Przesyłkę Dostarczymy

  1. mnie swego czasu rozbawił kurier pewnej firmy, który stwierdził, że „coś tam, coś tam i oni przesyłek nie wnoszą”.

    fakt, że przesyłka była spora- ale nigdzie w umowie nie ma, że dostarczają tylko tam, gdzie kurierowi wygodniej…
    jak jest adres, to powinnam dostać ją pod same drzwi…

    i pominę kwestię, że niby JAK ja – jako zwykła dziewczyna, a nie żadna kulturystka, miałabym sobie tę przesyłkę wnieść ( a dokładnie przenieść od parkingu, oblecieć pół bloku i donieść choćby do windy)- bo panu nawet pod bramą się nie chciało autem podjechać…

  2. Też ostatnio miałem dziwną sprawę z kurierem. Jednak w moim przypadku nie tyle kurier pojawił się nagle i niespodziewanie a po prostu zgubił przesyłkę!

    Jeśli byłaby to Poczta Polska to ok, jakoś jestem w stanie to zrozumieć ale że dobra firma kurierska pozwoliła sobie na taki błąd był dla mnie dużym zaskoczeniem.

  3. Dzś też miałam „bliskie spotkanie” z kurierem.
    Zadzwonił do drzwi, więc lecę prawie się zabijając, ale wiem, że muszę zachować się jak Kubica, bo kurier dzwoni raz i znika…
    Dopadłam go i słyszę tekst: „gdybym nie zobaczył samochodu przed domem, to nie zajechałbym”.
    Pytam się: „dlaczego? a jak samochód będzie w garażu? to co? jak Pan zostawi awizo?” Przecież za przesyłki płaci klient i to klient ma mieć szybko i wygodnie!
    Spojrzał się na mnie jak na dziwne zjawisko… Zostawił bez odpowiedzi…
    A! Przez cały czas rozmowy/podpisywania/przekazywania paczki palił papierosa… Dziwne praktyki…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s