Marketingowe Prawa Kotarbińskiego

inspiracja Prawami Murphyego 🙂

(c) 2010 Jacek Kotarbiński | kopiowanie dozwolone pod warunkiem podania źródła 🙂

1. Ilość i konieczność znaczących modyfikacji w planie marketingu, jest odwrotnie proporcjonalna do czasu pozostającego do prezentacji przed zarządem firmy.

2. Obsługa targowa konkurencji, obserwowana przez Twojego szefa, jest zawsze bardziej profesjonalna od Twojej.

3. Kiedy oddajesz folder do druku i zastanawiasz się czy nie ma tam jakichś błędów – nie wierz w cuda – polegaj na nich!

4. Prowizoryczne reklamy przydrożne zawsze okazują się najtrwalsze.

5. Uśmiechnij się ! Jutro czeka Cię więcej harówki !

6. Ilość przydzielanych zadań marketingowych, rośnie wprost proporcjonalnie do dni, jakie pozostają Ci do rozpoczęcia długiego urlopu.

7. Urlop marketera powinien być zakonczony tygodniowym okresem dostosowawczym na ponowną, firmową aklimatyzację, przebrnięcie przez tysiące wiadomości elektroniczne i dokopanie się przez papiery do czerni biurka. („Dokopywanie się do czarnego” – buziaczek dla Marzeny T.:) Tej od „psa, który kocha mimo wszystko :))

8. Zawsze, kiedy pozostaną Ci już drobne poprawki kosmetyczne w prezentacji, pojawią się informacje, które rujnują wcześniejsze założenia.

9. Prezesi nigdy nie interesują się analizami i studiami za 50tys. i więcej. Wyborem firmowego długopisu, gadżetu oraz kształtem modyfikowanego logo – zawsze.

10. Największym autorytetem marketingowym dla szefa, pozostaje jego żona, matka lub kochanka.

Póżniej córka. W przypadku posiadania więcej niż 5 córek, decyzje podejmowane są przez aklamację.

11. Kariera szefa marketingu w firmie zarządzanej przez właściciela posiadającego 5 córek i więcej, nie

przekracza 3 miesięcy. Wyjątek: małżeństwo z najbrzydszą z nich.

12. Im prostsza jest reklama do akceptacji, tym szef ma więcej uwag.

13. Firmy dzielą się na 3 grupy. Takie, które rozumieją marketing, takie którym się wydaje, że go rozumieją i takie, które wydają ciężkie pieniądze na to, żeby klientom wydawało się, że rozumieją.

14. Jeśli Twój projekt marketingowy się nie uda, to niewątpliwie uda się konkurencji.

15. Upojny seks szaleńczo zakochanych. I seks z prostytutką. Tym różni się prawdziwy program lojalnościowy od nachalnych prób zrobienia z klienta idioty.

16. Nie ma głupich marketerów. Są tylko markietanki.

17. Prawdziwy marketer to skarb. Trzeba go tylko wysoko wykopać. Najlepiej do zarządu.

18. Komunikacja szefa marketingu z główną księgową powinna być realizowana zgodnie z zasadami budowania relacji obcych sobie cywilizacji.

19. Prawdziwy marketer nigdy nie dziwi się wymaganiom, jakie stawiane są mu przez służby księgowe.

20. Liczba zamawianych gadżetów nigdy nie będzie zadowalająca dla zespołów handlowych.

21. Cztery zjawiska blokują rozwój marketingu w firmie – ignorancja, głupota, komitety marketingu oraz ludzie, którym się wydaje, że są guru marketingu.

22. Długość nóg specjalistki ds. marketingu jest wprost proporcjonalna do prawdopodobieństwa udziału w międzynarodowej konferencji.

23. Dział Marketingu odporny na idiotów, zarządzany jest właśnie przez nich.

24. Zespół marketingu myślący na okrągło i kanciasty szef marketingu to bezproduktywna mieszanka paszowa.

25. Kanciasty zespół marketingu i myślący szef marketingu to tartak, który słychać w całej firmie.

26. Im bardzie drżą Ci ręce, tym większe prawdopodobieństwo, że prezentacja nie odpali.

27. Im lepszy pendrive, tym gorszy laptop, który dostaniesz do odpalenia prezentacji.

28. Na każdej prezentacji badań, znajdzie się detal, który je podważy w całości.

29. Twój klient nigdy nie wie czego chce.

30. Im dłużej trwają bloki reklamowe w tv, tym podają większe wyniki oglądalności.

31. Im gorsze parametry produktu, tym agresywniej próbują go sprzedać.

32. Ilość zastrzeżeń do pracy działu marketingu, rośnie wprost proporcjonalnie do budżetu tego działu.

33. W żadnym słowniku marketingu nie istnieje słowo „niemożliwe”.

34. Złorzeczenia, to jedyny język używany przez handlowców na spotkaniach prowadzonych przez

marketing.

35. To, czego nie napisałeś w planie marketingu, będzie zawsze ważniejsze od tego, co napisałeś.

36. Im więcej stanowisk na wizytówce, tym mniejszy zakres kompetencji.

37. Wysokość faktury za opracowanie strategii marketingowej jest wprost proporcjonalna do

kilogramów dokumentacji.

38. Dobry konkurent, to zbankrutowany konkurent.

39. Nic tak firmy nie rozkręca, jak rosnąca konkurencja.

40. Z prawdziwą konkurencją można współpracować. Ze szmaciarzami nikt nie chce nawet wyjść na boisko. Podłość i czarny PR trzeba tępić.

41. Wartość zakupów usług marketingowych jest odwrotnie proporcjonalna do ryzyka projektów.

42. Im mniej rozumiesz z prezentacji agencji reklamowej, tym wyższą fakturę dostaniesz.

43. Każda agencja reklamowa z innego miasta, będzie bardziej fachowa od lokalnej.

44. Znane twarze, to „specjaliści od PR”. Nieznane twarze, to „ludzie od propagandy”.

45. Nie mów tego, tylko napisz.

46. Nawet najbardziej skomplikowaną strategię przedstawiaj w 3 punktach.

47. Im masz ciekawszy projekt, tym większe bzdury napiszą w press releases.

48. Ilość rozsyłanych megabajtów danych przez Twoje biuro prasowe, jest wprost proporcjonalne do wkurzenia odbierających je dziennikarzy.

49. Zespół marketingu dzieli się na 3 kategorie ludzi. Kwadratowych, Okrągłych i Markietanki. Okrągli myślą w milczeniu. Kwadratowi ich krytykują w milczeniu. Markietanki jazgoczą.

50. Marketer, który myśli, może zachowywać się dziwacznie. Wybaczcie mu.

[cdn:)]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s