Przebieralnia pustych twarzy

Stojąca w mediolańskim klasztorze Duomo di Milano, szesnastowieczna rzeźba św. Bartłomieja, robi naprawdę wielkie wrażenie. Postać stworzył Marco d’Agrate w 1562r. Na pierwszy rzut oka, przedstawia postać mężczyzny, przepasanego materiałem lub szalem. Dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się, zauważamy, że jest to ludzka skóra.

Św. Bartłomiej to jeden z mniej znanych apostołów. Za swoją misjonarską pracę, zapłacił wysoką cenę – został żywcem obdarty ze skóry. Jednak zanim poznamy tę historię, trudno oprzeć się wrażeniu, że istotą rzeźby jest dwoistość natury ludzkiej. Dwoistość, której elementem jest również obnażanie własnych uczuć czy emocji.

Pierwszym materiałem, jaki z ciekawością obejrzałem po powrocie z Włoch, był film Tomasza Sekielskiego „Władcy Marionetek” . Autorzy ujawniają mechanizmy władzy. Choć sami nie ustrzegają się błędów związanych z researchem. Czy ewidentnych zapożyczeń z Michaela F. Moora. (np. pytanie posłów o to czy wysłaliby swoich synów do Afganistanu). Pomijając ocenę samego filmu, jego wymowa jest jasna – dwoistość natury władzy. Tyle tylko, że nie dotyczy ona wyłącznie polityki. Jest powszechna w mediach, show biznesie, czy … kulturze i sztuce 🙂 Gdzie nikt nie zdradza chętnie tajników swojej własnej kuchni. Być może warto zrobić cykl pod znanym hasłem ” jak to się robi ? ” i sportretować mechanizmy rządzące również powyższymi sferami ? Na nakręcenie polskiego „Fahrenheit 9.11” musimy chyba jeszcze trochę poczekać. Ale nie o tym …

Współczesne media elektroniczne, a szczególnie rozwiązania społecznościowe, umożliwiają coś, co nigdy nie było realne. Lub monopol  miały wyłącznie mass media.  Kreowanie swojego,  publicznego wizerunku indywidualnie i na własną odpowiedzialność. Dzięki Facebookowi, Naszej-Klasie,  Goldenline, LinkedIn, Profeo czy Gronu, możemy sami decydować kim chcemy być w środowisku internetowym i dowolnie kształtować swoją własną naturę. Modeli jest wiele. Najprostszy, to nie zmieniać się wcale. Być naturalnym w świecie rzeczywistym i świecie wirtualnym. I w jednym i w drugim, stajemy się wtedy narażeni na pręgierz oceny, nie zawsze sprawiedliwej i rzetelnej ( bo anonimowej). W innym modelu, próbujemy być kimś zdecydowanie lepszym niż jesteśmy. Lansujemy się i odważnymi fotkami na Naszej-Klasie, maskujemy własne kompleksy i uprzedzenia. W jeszcze innym, stajemy się prawdziwsi niż w rzeczywistości. Szczególnie wtedy, gdy otoczenie nie daje nam możliwości zaistnienia. Możemy stać się również dowolnym, fikcyjnym obrazem, bo jedynie dzięki takiemu rozwiązaniu  będziemy mogli być szczerzy wobec otoczenia.

Bez względu na to, w jakim modelu funkcjonujemy jest on zawsze związany z elementami wizerunkowymi. Nie chodzi o to, żebyśmy wyglądali „dobrze”, raczej o to, aby postrzeganie nas, było związane z pożądanym obrazem (niektórzy nihiliści cały czas walczą o ty, aby w niczym nie postrzegano ich jak grzecznych chłopców :).

Rzeźba św. Bartłomieja w mediolańskiej katedrze, wydaje się być ciekawą metaforą współczesności. Współczesności masek, różnorodnych, życiowych kreacji czy póz. Dziś zaciera się różnica pomiędzy widzami, aktorami na scenie i reżyserami życiowych historii. Dziś jesteś twórcą. Jutro możesz stać się tworzywem. Dziś jesteś myśliwym. Jutro – możesz być zwierzyną. Dziś jesteś widzem. Jutro aktorem. A pojutrze – reżyserem.

Możemy nosić różne skóry. Przybierać wszechstronne formy, w zależności od sytuacji.  Ważne jednak, żeby zawsze zachować twarz. Własną.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s