PR to opium dla ludu

Dziś w porannym paśmie „Zetki”, dowiedziałem się, że pewien samorząd wpadł na rewelacyjny pomysł. Ponieważ w wyniku remontu lokalnej drogi, mieszkańcy nie byli zadowoleni – wynajęto firmę PR. Powierzono jej zadanie rozwiązania sytuacji kryzysowej. Wspomniana firma (coś w stylu Kozak PR …) zorganizowała event z balonikami, na którym rozdawano mieszkańcom bezpłatne kubki (termiczne ;). Kubki wywołaly podobno furorę, ponieważ zaproszeni goście prześcigali się z informowaniem organizatorów gdzie i w jaki sposób wspomniane kubki mogą sobie umieścić. Niektórzy nawet pozwalali sobie na odrobinę demonstracji.

„Testosteron” wysiada …

(notka 5 maja 2009) – Tutaj jest artykuł o tych nieszczęsnych kubkach 🙂

Słowo komentarza ( po burzy na internet.PR 🙂

Nie przypuszczałem, ze taki drobny i niewinny wpis na blogu zamieni się w lekka burzę. Wszak nie o te kubki tu chodzi… Firma PR wymyśliła i wykonała to, do czego ją wynajęto ( = proszę wymyślić projekt, w którym uspokoimy mieszkańców). Nie jestem pewien czy dodano „górali” – wszak to specyficzna grupa społeczna. Niektórzy o tym zapominają, planując akcje komunikacji z lokalną społecznością.
Moim skromnym zdaniem, nie można redukować całej akcji do poziomu tego nieszczęsnego kubka. Został od tutaj użyty trochę niezgodnie z przeznaczeniem (od czasów wypraw Kolumba, koralików i początków przyjaźni (sic!) z Indianami, wiadomo, że gadżety słuzą przede wszystkim zaprzyjaźnieniu się w ramach pierwszego kontaktu, a nie uprzejmej wymianie prezentów podczas oblężenia … Fajkę pokoju też wypala się PO zakończeniu bitwy, a nie w jej TRAKCIE).

Głównym „winowajcą” sprawy jest chyba ZDW w Katowicach, który nie do końca wziął pod uwagę skutki społeczne swoich działań. Kiedyś, wszystko załatwiano decyzją administracyjną – dziś, ludzie doceniający rolę demokracji – chcą walczyć o swoje. I trudno im się dziwić. Skoro na 100 spolegliwych górali, 5 było krzykaczami – może trzeba było wymyślić coś na tych 5, a nie na pozostałych :))

Dla mnie puenta z tego jest oczywista. Jeśli ktos policzy koszty związane z opoznieniami w wyniku protestow i zestawi to z planowanymi działaniami komunikacji społecznej (przede wszystkim normalnego dialogu) i ich skutków, będzie w stanie stwierdzić co jest bardziej efektywne. Wspomniany przykład, jest kolejna historia „piromanska” (czytaj: „mamy pozar w gaciach, trzeba wezwac firme PR to jego ugaszenia” ). Przecietny strazak zawsze zapyta ” a gdzie była wczesniej ochrona przeciwpozarowa? „….
Chetnym do drazenia tematu socjologicznie – polecam lekture i film „Konopielka”. Tamze, we wspaniałym watku elektryczności w Taplarach mamy przykład trudnych dialogow społecznych :)))

Mnie osobiście, redukowanie roli firmy PR do roli rozdawawaczy kubkow i bezpłatnej kiełbasy na tego rodzaju imprezach po prostu mierzi. Tym bardziej, ze to firma PR będzie rozliczana za efekt takiej imprezy, a nie jej glowny „sprawca”. Telefonowanie po straż pożarną, wtedy gdy cala stodoła płonie zawsze niesie ryzyko jej nieugaszenia.

PS. Na marginesie – dedykuje ten material wszystkim firmom PR, które zaczynaja być bardziej firmami „eventowymi” niż „piarowskimi” :))

Jak tak dalej pójdzie, to wszystkie nobliwe podręczniki komunikacji społecznej, będzie trzeba spalić ze względu na szerzenie herezji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s