Panasonic ruleeezzz :)

Mam w firmie stary telefax Panasonica. Któż to jeszcze pamięta ? Początek lat 90-tych 🙂 I pierwsze telefaxy na rolki papieru termicznego. I dziadunio wciąż na chodzie ! W przeciwieństwie do jakiegokolwiek sprzętu HP (z którym jestem totalnie niekompatybilny ;).
Ale dziś wyjątkowa solidność Panasonica potwierdziła mi się w relacjach front office.

Któż bowiem nie zna tej typowej dla „warszawki” maniery – nie odpowiadania na telefony, maile i kontakty za pośrednictwem poczty głosowej 🙂 Zjawisko, które w przypadku różnych korporacji (lub aspirujących do nich …) jest jeszcze potęgowane.

Dziś „Panasonic” zaskoczył mnie naprawdę pozytywnie. Front office w przeciągu kilku minut przekazał wiadomość i już po pół godzinie miałem kontakt z odpowiednią osobą. Zostałem mile zaskoczony. Próba bowiem „namierzenia” odpowiednich i decyzyjnych osób w korporacjach, najczęściej kończy się korzystaniem garściami z metod Kevina Mitnicka 😉 Inaczej nie da rady 😉

Okazuje się, że jednak MOŻNA. Dla mnie to osobisty przykład szacunku firmy do kontaktu z otoczeniem zewnetrznym. Bez względu na to, kim jesteś. Dostawcą, klientem, partnerem biznesowym czy VIPem. Sztuka polega na takim wypracowaniu procesów komunikacji z otoczeniem, aby każdy z tych kontaktów czuł się traktowany poważnie. To żadna sztuka, jako swój główny kontakt podać infolinię. Która bardzo chętnie poinformuje o nowych produktach albo automatycznie poda saldo …. Na jakiekolwiek inne „zdarzenia gospodarcze” te procesy nie są przygotowane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s