Błyskotliwa kariera słówka "zbyt"

Zbyt tu, zbyt tam – gdzie się nie obejrzysz, słyszysz o „zbywaniu” czegoś. Za czasów PRLu, karierę robiły nazwy typu „Polmozbyt” czy bardziej swojsko „Motozbyt”. Dziś jeszcze trafają się „Metal-Zbyty” czy „Trans-Zbyty”. W innych branżach np. „zbywa się ” nieruchomości.  Mekka uczniów czyli serwis Sciga.pl zamieszcza nawet artykuł o roli zbytu w przedsiębiorstwie …
 
” Służba zbytu odgrywa w przedsiębiorstwie produkcyjnym podstawową rolę, gdyż w warunkach gospodarki rynkowej producent często napotyka trudności w sprzedaży swych wyrobów wynikających z nasycenia rynku oraz konkurencji innych przedsiębiorstw. Wyprodukowane przez przedsiębiorstwo wyroby nie przynoszą żadnej korzyści producentowi, dopóki nie zostaną sprzedane, gdyż dopiero wówczas producent otrzymuje od odbiorców środki pieniężne, z których część przeznacza na pokrycie wydatków związanych ze swą działalnością gospodarczą, część zaś stanowi zysk przedsiębiorstwa.”
 
Niezły zbyt ….
To słowo zawsze kojarzyło się z archaicznym robieniem dowcipów. Owszem – niemieckie pojęcie „der Absatz” to własnie oznacza, ale „zbywać” czy „pozbywać się ” czegoś (lub kogoś 🙂 oznaczało wyeliminowanie zbędnego, niepotrzebnego elementu. Firma nie „sprzedawała” produktów – ale się ich „pozbywała”. Mamy bubel – zbywamy go. Brak przestrzeni na dialog z klientem – brak przestrzeni na wymiane informacji. „Zbywanie” oznaczało wciskanie małpie kitu … Nie „zbywajmy” już – „interaktywnie sprzedawajmy” 🙂
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s