Sześćdziesięciosekundowa lekcja reklamy

Jeśli Twoja reklama nie wywołuje żadnych emocji – nie działa :)

Opublikowane w:  on maj 9, 2009 at 5:35 pm Dodaj komentarz
Tags:

BrzydULE ! Do reklamy !

Naukowcy właśnie rozpracowali urok i wdzięk w reklamie. Podobno … nie działa. Widz skupia się na ponętnych kształtach, a nie batoniku, chipsie, Potrzebie Konsumenta tudzież innych dobrach wszelako pospolitych.

Udowodniono to, o czym wiadomo od pewnego czasu. Ale, żeby to pierwszy raz ? Jak wieść gminna niesie, 50% Polaków nie ogląda bloków reklamowych, a w słynnych “przerwach” czy “pauzach programowych”, oglądalność pikuje niczym głodny sokół na widok kurczęcia :) ) Polecam przeanalizowanie oglądalności ubiegłorocznych hitów oglądalności czyli meczów piłkarskich. Minuta po minucie ….

“Pamiętamy spot, ale nie markę i reklamowany produkt” – podkreślił Babiloni, którego ustalenia zostaną opublikowane w najnowszym numerze przeglądu “Clinical Neurophysiology”.

Coś w tym musi być. Stale pamiętam Mały Głód, ale Danio już nieszczególnie … Dlaczego ? Po prostu koncept “Małego Głodu” może być zarówno konceptem dla jogurtu, zupki w proszku, kanapek na lotniskach, kisiele i tfu … fisiele (dobrze, że nie “wisiele”), warzywne sałatki (po których piękny i gładki), suszone wędliny ( smakują jak z gliny) i koniec rymowanek ;)

Tajemnice reklamy TV czyli źródło.

Brzyd … OLE ! :) (miał być koniec rymowanek ….)

Twórzcie palisady, Panie i Panowie …

1. Nie ogladam BrzydULI !
2. Nie zamierzam oglądać ! :)
3. Pytania dotyczące serialu proszę kierować na Berdyczów ! :)

Opublikowane w:  on marzec 10, 2009 at 10:14 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Uważaj co piszesz :)

Naukowcy przez pomyłkę reklamowali dom uciech.

Szacowny niemiecki instytut naukowy wydrukował przez pomyłkę w jednym ze swych wydawnictw periodycznych próbkę chińskiej kaligrafii, która okazała się reklamą pewnego chińskiego domu publicznego. Piękne, białe hieroglify na różowym tle wyglądały bardzo estetycznie i swą elegancją przyciągały uwagę czytelnika. Chcieliśmy pokazać piękno wyszukanej chińskiej kaligrafii – wytłumaczyła rzeczniczka Instytutu Maksa Plancka w Monachium Felicitas von Aretin. Gdy uważni czytelnicy znający język chiński zwrócili uwagę na tę pomyłkę, Instytut szybko wydrukował nową wersję periodyku. Tym razem z bardziej niewinnym przykładem chińskiej kaligrafii.

http://wiadomosci.onet.pl/1879413,69,item.html

Opublikowane w:  on grudzień 11, 2008 at 10:34 pm Dodaj komentarz
Tags: , ,

Komunikat serwera

czyli jak rozladowac napiecie :)
Goldenline

Opublikowane w:  on styczeń 9, 2008 at 1:43 pm Dodaj komentarz
Tags: , ,

O co chodzi agencjom ?

Jednym ze słynnych sloganów reklamowych agencji brzmi: ” jesteśmy jak
małżeństwo – drogi Kliencie. Na dobre i na złe. Musimy mówić sobie o
wszystkim. Musimy znać swoje potrzeby”. Przez wiele lat wydawało mi się to
sensowne i rozsądne. Ale praktyka weryfikuje każde, nawet najbardziej
idealistyczne przekonania … Agencja reklamowa w swojej pracy
niejednokrotnie skupia się przede wszystkim na maksymalizacji obrotów z tym
klientem. Co nie zawsze jest w 100% korzystne dla klienta. Według danych
Briefindexu ponad 80% firm czerpie swoją wiedzę głównie od agencji
reklamowych. Ale … agencja nie zawsze gra w tej samej druzynie z
klientem – chociaz czasami wydaje sie, ze zaklada podobna koszulke :) Dla
wielu z nich zasadniczym celem jest maksymalizacja zysku. Jest on bardzo
łatwo osiągalny, przy tak “zadymionym” rynku marketing services w Polsce.
Gdzie wielki koncern FMCG nie może indywidualnie zamówić stojaka
reklamowego, bo ktoś podpisał na pare lat umowę z agencją reklamową, że
nawet najmniejszy deal będzie przechodził wyłącznie przez nią …
Branża marketing services, generuje rocznie potężne obroty. Jest
jednocześnie trudna do opomiarowania – zarówno w ATL jak i BTL. W obszarze
ATL – rzeczywisty obraz burzy polityka rabatowa, a dane Starlink czy Expert
Monitor – dotyczą wartości nie uwzględniających rabatów. Rynek BTL jest
jeszcze bardziej nieuporządkowany. Ot, proste pytanie – jaką wartość na
rynek marketing services w obszarze poligraficznym ? Wymagałoby to
oddzielenia poszczególnych wartości usług już na poziomie np. drukarni.
Oczywiście – można szacować, ale margines błędu zawsze będzie tu wysoki.

Ostatnio znalazłem w sieci agencje, świadczącą usługi outsourcingowe z
zakresu marketingu. – Gabana z Poznania. Oczywiscie, trudno jest takiej
firmie pozycjonowac sie w swiadomosci klientow inaczej niz agencja reklamowa
:) )) Ech, te stereotypy. Ale na pewno argumentem ( podobnie jak dla kazdej
firmy doradczej) – jest tutaj gra w tej samej druzynie z klientem. I za to
takim firmom sie placi. Ich standardem uslug – musi byc pelna niezaleznosc
od firm marketing services. A to dla wielu z nich moze byc trudne. Inaczej
stana sie posrednikiem, pomiedzy firma a zleceniobiorcami.

W wielu dzialach marketingu, klasycznym obrazkiem jest czystka dostawcow -
przy zmianie szefa marketingu. Przychodzi ze “swoja ekipa”. I skad my to
znamy :) )

Opublikowane w:  on grudzień 4, 2007 at 12:46 pm Dodaj komentarz
Tags: , ,

Jestem wredny ….

Wiem, że jestem wredny :) ZAWSZE jestem wredny, kiedy mam do czynienia z markietankami. Najgorzej z branży marketing services, które znajomość podstawowych standardów powinny mieć opanowane.
Nowa, świeża agencja reklamowa – przesyła mi ni stąd ni zowąd prezentacje na skrzynkę. Waga ? 14,5 Mb ! Dlaczego nie 50 Mb ? Albo 150 Mb ? Nakręćmy film i wysyłajmy pocztą 700Mb dzieła. A czemuż nie ? Skoro MY mamy dobrą przepustowość łączy – to inni też ją mają …
A u mnie jest BARDZO dobra przepustowość łączy. Tylko co ma powiedzieć żuczek ściągający tę prezentację przez komórkę ? Tylko, że to nie jest najważniejsze.
Najważniejsze jest to, że agencja nie potrafi ( nie chce ? ) przygotować prezentacji w *.pdf i zoptymalizować ją na 1,5 – 2 Mb. Nie da się ? Da się – trzeba tylko odrobinę wyobraźni.

Mój wredny e-mail brzmi tak :

Witam Pania

Pani prezentacja ma 14,5 Mb pamieci ….
Wybaczy Pani – ale bez wzgledu na to jak BARDZO jest ona piekna – nie jestesmy zainteresowani wspolpraca.
Powod ? Nie przestrzega Pani podstawowych standardow w zakresie przesylania poczta elektroniczna materialow reklamowych. Jesli dzis Pani agencja nie potrafi wygenerowac zoptymalizowanego pliku *.pdf o wielkosci nie przekraczajacej 1,5 – 2 Mb – to nie wierze w Panstwa szczegolne kompetencje reklamowe.
NIE ZYCZE Pani, aby ktos odbieral poczte przy pomocy telefonu komorkowego …” 

PS. 15:20. Właśnie dosłano mi załącznik 4.05 Mb … no comments …

PS2. 15:35. Właśnie zadzwoniła Właścicielka Agencji. Z pretensjami … Indolencja ludzka nie zna granic …

Opublikowane w:  on czerwiec 12, 2007 at 1:15 pm Dodaj komentarz
Tags: , ,